Ekonomia

Prąd z Sahary dla Europy

Niemieckie firmy uruchomiły projekt wykorzystania energii Słońca na Saharze do produkcji elektryczności dla Starego Kontynentu
Przedstawiciele pierwszych 12 największych firm, tworzących konsorcjum Desertec Industrial Initiative (DII), m.in. E.ON, RWE, Siemensa i Deutsche Banku, podpisali w Monachium list intencyjny o rozpoczęciu projektu o wartości 400 mld euro.
Konsorcjum utworzy do końca października spółkę doradczą, która zbada różne metody finansowania i w terminie do trzech lat przedstawi konkretny plan inwestycyjny. Projekt Desertec przewiduje stworzenie na pustyniach północnej Afryki i nad Morzem Śródziemnym sieci elektrowni wykorzystujących energię Słońca, zbieraną przez lustra paraboliczne, do produkcji pary, która będzie napędzać turbiny i generatory prądu. Wytworzona tak energia elektryczna ma być przesyłana liniami wysokiego napięcia do Europy. Skorzystają z niej również kraje Bliskiego Wschodu i północnej Afryki.
Taką technologię produkcji elektryczności zastosowano już w połowie lat 90. na pustyni Mojave w Kalifornii i w Andaluzji, na południu Hiszpanii. Europejczycy dysponują już technologią budowy linii przesyłowych wysokiego napięcia. Całość ma kosztować 400 mld euro, wydatkowanych w ciągu 40 lat, z tego 350 mld euro przypadnie na megainstalacje słoneczne, a reszta na linie przesyłowe. Pierwsza elektryczność z Afryki powinna trafić do niemieckich domów za dziesięć lat. Autorzy projektu zakładają, że za 15 lat pokryje ona 15 proc. zapotrzebowania na energię zużywaną w Europie. Szczególnym entuzjastą projektu jest Siemens. Koncern ocenia, że lustra paraboliczne zbudowane na Saharze w kwadracie 300 x 300 km zaspokoiłyby potrzeby energetyczne całego świata.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL