Unia Europejska

Sądy powinny móc zapytać Trybunał

Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
By skorzystać z mechanizmu pytań prejudycjalnych ETS, konieczne jest złożenie wyraźnego oświadczenia o poddaniu się jego jurysdykcji w tym obszarze
Wolność, bezpieczeństwo i sprawiedliwość w Unii Europejskiej to obszar, w którym notuje się w ostatnich latach znaczne zmiany ustawodawcze. Nowe akty prawne dotyczą podstawowych praw jednostki, dlatego problemy wykładni i ważności prawa unijnego w III filarze UE są dzisiaj szczególnie ważne. W tej dziedzinie konieczne jest zapewnienie jednolitych standardów ochrony praw człowieka na terenie całej Unii, także poprzez jednolite rozumienie i stosowanie europejskich przepisów. Do tego przyczynia się przede wszystkim działalność orzecznicza Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (ETS), który przez odpowiedzi na pytania prejudycjalne sądów krajowych wzmacnia jednolitość stosowania norm w obszarze współpracy policyjnej i sądowej w sprawach karnych, a także dotyczących wiz, azylu, imigracji i innych kwestii związanych ze swobodnym przepływem osób, w szczególności w zakresie współpracy sądowej w sprawach cywilnych.
Niestety, pojawiające się w polskich sądach dylematy związane z wykładnią czy też legalnością aktów prawa unijnego wchodzących w skład III filaru UE muszą być rozstrzygane samodzielnie przez polskich sędziów. By bowiem skorzystać z mechanizmu pytań prejudycjalnych ETS, konieczne jest wpierw złożenie wyraźnego oświadczenia o poddaniu się jego jurysdykcji w tym obszarze na podstawie art. 35 traktatu o Unii Europejskiej. Do dokonania takiej czynności upoważniła prezydenta RP [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=A9267B42B7622CEE169C1385AD1C5224?id=302822]ustawa z 10 lipca 2008 r. o upoważnieniu prezydenta RP do złożenia oświadczenia o uznaniu właściwości Trybunału Sprawiedliwości[/link]. Po uchwaleniu tej ustawy prezydent nabrał jednak wątpliwości, czy jest ona zgodna z konstytucyjnym prawem rozpatrzenia sprawy przez sąd bez zbędnej zwłoki (art. 45 ust. 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=0B92B31A2E5EFC10B34A67BC25FCE67F?id=77990]konstytucji[/link]). [b]Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 18 lutego 2009 r. (sygn. akt Kp 3/08) orzekł[/b], że ustawa ta, a w konsekwencji złożenie takiego oświadczenia, nie narusza prawa strony do sprawnego rozpoznania sprawy przez sąd. TK podkreślił, że skierowanie pytania prejudycjalnego do ETS wstrzymuje co prawda rozpoznanie sprawy na skutek zawieszenia postępowania przez sąd krajowy, ale mechanizm ten ma zapewniać przestrzeganie innych wartości konstytucyjnych, takich jak sprawiedliwość rozstrzygnięcia. Wprowadzenie zaś od 1 marca 2008 r. tzw. pilnego trybu prejudycjalnego w postępowaniu przed ETS sprawiło, że tego typu sprawy rozpoznawane są dosyć szybko, przeciętnie w ciągu trzech miesięcy. Trzeba pamiętać, że orzeczenia prejudycjalne ETS w obszarze III filaru UE w istotny sposób przyczyniają się do umacniania wspólnego w Unii standardu ochrony praw podstawowych. Trybunalska interpretacja zasady ne bis in idem czy orzeczenia dotyczące wykładni i ważności decyzji ramowych są pomocą nie tylko dla sądów krajowych. Jest to procedura korzystna dla wszystkich uczestników postępowania, zarówno dla oskarżonych, pokrzywdzonych, jak i dla świadków.
Mając to na względzie, należy zwrócić szczególną uwagę na wystąpienie rzecznika praw obywatelskich 3 lipca do prezydenta w sprawie jurysdykcji ETS w zakresie unijnego III filaru. Rzecznik, mając na względzie ochronę praw jednostek i niepokojące informacje o znacznych zaległościach we wdrażaniu prawa Unii Europejskiej (a trzeba wspomnieć, że wymiar sprawiedliwości oraz ochrona praw i wolności są obszarem szczególnych zapóźnień), zwrócił się z pytaniem o przyczyny powodujące, iż mimo upływu kilku miesięcy od orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wspomniane oświadczenie o poddaniu się jurysdykcji ETS nie zostało złożone. Wydaje się bowiem, że nie tylko nie ma ku temu najmniejszych przeszkód, ale i rozwiązanie tej kwestii może się przyczynić do zapewnienia wyższego standardu ochrony praw jednostki. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż po złożeniu oświadczenia polskie sądy będą mogły samodzielnie decydować o wystąpieniu z ewentualnym pytaniem do ETS, a nie wzorować się na jego wyrokach wydanych na wniosek sądów innych państw członkowskich. Decyzja prezydenta, choć może nie dotyczy najbardziej spektakularnych spraw, będzie więc miała wielkie znaczenie zarówno dla polskiego sądownictwa, jak i obywateli. [i]Mirosław Wróblewski, dyrektor zespołu prawa konstytucyjnego i międzynarodowego w Biurze RPO[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL