Wiadomości

Maturzyści chcą być tacy, jak ich idole z telewizji czy radia

Kandydaci często ulegają namowie rodziców lub kolegów, idą za modą, idą na łatwiznę - uważa Marta Piasecka, kierownik Biura Zawodowej Promocji Absolwentów UW
[b]Rz: Czym tłumaczyć popularność wśród przyszłych studentów psychologii i prawa?[/b]
[b]Marta Piasecka:[/b] Wiele osób wybiera tzw. łatwiejsze kierunki. Specjaliści winą za to obarczają system edukacji: brak matematyki na maturze, słabo prowadzone zajęcia z fizyki. I choć wielu maturzystów kończy klasy o profilu przyrodniczym, potem najczęściej wybierają psychologię. Kolejny powód to moda. Jeśli dziś podamy informację, że tak wiele osób wybrało prawo i psychologię, to maturzyści stwierdzą: skoro inni to wybrali, to znaczy, że coś w tym jest i wypada poddać się tej modzie. Prawie jak z wyborem minispódnicy.
Kolejna przyczyna to spodziewane wysokie zarobki. Prawo jest kojarzone z zawodem trudno dostępnym, więc i dobrze płatnym. Popularne jest także dziennikarstwo, czemu też nie należy się dziwić. Żyjemy w epoce wszechobecnych mediów. Młodzi chcą być tacy, jak ich idole z telewizora czy radia. [b]Czy wybierając studia, młodzi ludzie myślą o tym, czy znajdą po nich zatrudnienie?[/b] Kandydaci często ulegają namowie rodziców lub kolegów, idą za modą, idą na łatwiznę. Niestety, to się często kończy przerywaniem studiów, zmianą kierunku. Dlatego zachęcamy w rozmowach w naszym Biurze Karier do bardzo świadomych wyborów. Mówimy, by zajrzeć do Internetu, odwiedzić uczelnię, zapoznać się z programem studiów, bo nie zawsze nazwa kierunku mówi o tym, jakie są zajęcia, jakie specjalizacje, jakie są warunki studiowania. Pierwszy rok studiów na wielu kierunkach jest zbiorem przedmiotów dość dalekim od wyobrażeń kandydatów. [b]Czy warto się kierować prognozami rynku pracy, które mówią, że za pięć lat potrzebne będą tysiące inżynierów?[/b] Nikt nie może powiedzieć w 100 procentach, jakie będą potrzeby rynku pracy za rok czy pięć albo dziesięć lat. Prowadzone są badania wśród pracodawców, przygotowywane raporty zapotrzebowania na pracę, jednak postęp technologiczny, rozwój społeczeństw sprawiają, że są to tylko przybliżone prognozy. [b]Czy kryzys powinien wpływać na decyzję maturzystów, co studiować?[/b] Na pewno tak, muszą być otwarci na zmiany. Obecny system trójstopniowych studiów (licencjat, magisterium, doktorat) daje możliwość zmiany profilu studiowania. Absolwenci już korzystają z tych możliwości. Ktoś ma licencjat z socjologii, a magisterium robi z zarządzania. Są osoby, które skończyły informację naukową i bibliotekoznawstwo, a teraz studiują ekonomię. A więc można zareagować na potrzeby rynku zmianą profilu kształcenia.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL