Świat

Bój o uchodźców w Pakistanie

Temperatura w obozach dochodzi do 50 stopni Celsjusza. Pochodzący z gór uchodźcy ciężko znoszą takie upały
AP, Emilio Morenatti Emilio Morenatti
Władze i ekstremiści próbują zyskać poparcie lokalnej ludności, która musiała opuścić tereny ogarnięte walkami
Ponad 3 miliony mieszkańców doliny Swat na północy Pakistanu uciekło w popłochu przed walkami sił rządowych z talibami. Swoje domy porzuciło 95 proc. mieszkańców tego regionu. ONZ alarmuje, że to największy exodus ludności od czasów masowej migracji w Rwandzie wywołanej wojną między plemionami Tutsi i Hutu.
[srodtytul]Jak długo wytrzymają[/srodtytul] – Panują upały, a w obozach jest brudno, nie ma sanitariatów, brakuje wody i lekarstw – opowiada „Rz” Riaz Khan, szef biura pakistańskiego dziennika „The Nation” w Peszawarze, który co kilka dni odwiedza uchodźców. WHO twierdzi, że w obozach w każdej chwili może dojść do wybuchu epidemii. W porę wykryto 30 ognisk poważnych chorób zakaźnych. – Zapewnienie schronienia, wyżywienia, a zwłaszcza opieki medycznej dla 3 milionów ludzi zagrożonych różnymi epidemiami, przerosłoby możliwości nawet bogatego państwa – mówi „Rz” Mustafa Ghulam, politolog z Uniwersytetu w Peszawarze.
Skala kryzysu zaskoczyła wszystkich. W ciągu zaledwie jednego tygodnia w okolicach Peszawaru pojawiło się milion uciekinierów. Tylko jedna piąta z nich zmieściła się w przygotowanych obozach. Reszta została przygarnięta przez lokalną ludność lub koczuje na dziko. – Na razie wielu uchodźców zapewnia, że widzi sens w swoim cierpieniu, bo armia wreszcie poważnie się wzięła za talibów. To jednak długo nie potrwa. Brak jedzenia czy choroba dziecka może przekonać niektórych mężczyzn do przejścia na stronę ekstremistów – ostrzega Riaz Khan. [srodtytul]Nowa fala uciekinierów[/srodtytul] Ofensywa przeciwko talibom rozpoczęła się, kiedy ekstremiści wprowadzili szarijat w dolinie Swat, a potem, nie dotrzymując obietnic, wyruszyli na kolejne prowincje. Armia ruszyła także do ofensywy w Waziristanie, głównym bastionie talibów, skąd uciekają kolejni ludzie. To na tych terenach zamordowano polskiego inżyniera Piotra Stańczaka. Mimo że rząd krytykował pakistańskie władze za zbyt słabe starania w celu uwolnienia Polaka, już w maju przekazał 300 tysięcy euro na pomoc Pakistańczykom. Pieniądze z trudem wysupłują inne kraje. Ponad połowę pomocy dostarczają Stany Zjednoczone. – To niesprawiedliwe. Gdzie są Europejczycy czy organizacje muzułmańskie? – pyta Richard Holbrooke, amerykański wysłannik do Pakistanu i Afganistanu. [srodtytul]Apele bez echa[/srodtytul] ONZ twierdzi, że dostała jedynie jedną czwartą środków, o które prosiła. Wolontariusze pomagający cywilom w Pakistanie grożą, że opuszczą kraj, jeśli nie otrzymają wsparcia. Ich zdaniem klęska humanitarna nie wzbudziła większego zainteresowania organizacji pomocowych na świecie. Nie pomógł nawet apel gwiazd Hollywood Angeliny Jolie i Brada Pitta, którzy pod koniec czerwca za pośrednictwem swojej fundacji przekazali milion dolarów dla uchodźców. – Polskie organizacje humanitarne powinny się zjednoczyć i przeprowadzić wspólną akcję nagłaśniającą dramat Pakistańczyków – przekonuje w rozmo- wie z „Rz” Beata Błaszczyk ze stowarzyszenia Szkoły dla Pokoju, która próbuje zorganizować pomoc dla Pakistanu. – Polska ma wiele własnych problemów, ale pomoc pakistańskim uchodźcom jest także w naszym interesie. Obozy to świetne miejsce do działania dla ekstremistów, bo obietnica raju wydaje się kusząca, jeśli nie ma się nic do stracenia – dodaje. Chęć wyjazdu zgłosiła już Polska Misja Medyczna. Ambasador Pakistanu w Polsce zapowiedziała, że udzieli wszelkiej pomocy w pokonywaniu przeszkód biurokratycznych organizacjom, które zaangażują się w pomoc. [ramka][b]Jarosław Gucwa, prezes Polskiej Misji Medycznej[/b] Zapewnienie opieki medycznej to jedna z najważniejszych spraw. Trzeba przeprowadzić szczepienia i zapobiec przenoszeniu się chorób zakaźnych. Utrzymanie szpitala polowego kosztuje od 12 do 15 tysięcy złotych dziennie. W placówce, którą obsługuje 15 osób, można przeprowadzać nawet poważne zabiegi. Polska Misja Medyczna może też założyć w obozach ambulatoria. Koszt jednego to ponad 60 tysięcy złotych miesięcznie. W transporcie sprzętu może pomóc wojsko. Musielibyśmy jednak pokryć koszty paliwa. Poprosiliśmy miesiąc temu MSZ o dofinansowanie, ale wciąż czekamy na odpowiedź. [i]—not. lor[/i][/ramka] [ramka][b]Pomoc dla Pakistanu[/b] Pakistan apeluje o pomoc. Premier utworzył [b]„Specjalny fundusz dla ofiar terroryzmu”[/b]. Citibank Handlowy SA. Numer konta: [b]37 1030 1061 0000 0000 3012 2046[/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL