Wiadomości

Były chwile zwątpienia

Fotorzepa, Bartosz Siedlik
Najciężej było, kiedy w osiem dni przegraliśmy ze Śląskiem i Ruchem Chorzów i z pierwszego miejsca spadliśmy na czwarte - mówi Maciej Skorża - trener Wisły Kraków
[b]Rz: Wszyscy panu gratulują, a może trzeba zapytać, dlaczego wasza przewaga nad drugą w tabeli Legią była dużo mniejsza niż w poprzednim sezonie?[/b]
Maciej Skorża: Mistrzostwo zdobyć bardzo trudno, obronić je – jeszcze trudniej. Nasi rywale się wzmocnili, Lech dokonał świetnych transferów i miał udaną rundę jesienną. Nam za to jesień się nie udała, przegraliśmy cztery spotkania, wiele zremisowaliśmy. Nie ma co ukrywać, że po odpadnięciu z europejskich pucharów zdarzyły nam się chwile zwątpienia we własne umiejętności. [b]A były chwile zwątpienia, czy uda się obronić mistrzostwo?[/b]
Po kiepskim początku ciągle mieliśmy pod górę. Najciężej było, kiedy w osiem dni przegraliśmy ze Śląskiem i Ruchem Chorzów i z pierwszego miejsca spadliśmy na czwarte. Nigdy w Wiśle nie zdarzyło mi się przegrać dwóch spotkań z rzędu. Ciężko było też, gdy w Bełchatowie straciliśmy Pawła Brożka, który później nie mógł grać kilka tygodni z powodu kontuzji. Okazało się to okazją do wypromowania kolejnych liderów, a strzelanie goli wzięło na siebie kilku innych piłkarzy. [b]Rzeczywiście teraz łatwiej będzie dostać się do Ligi Mistrzów niż w poprzednich latach? [/b] Jeśli chodzi o jakość przeciwników – przy dobrym losowaniu droga może być łatwiejsza, ale z drugiej strony trzeba pokonać aż trzech rywali, żeby dostać się do fazy grupowej. Nie wiem, czy wygralibyśmy trzy dwumecze z rzędu choćby z Beitarem Jerozolima. [b]Jest szansa, że Wisła wreszcie się wzmocni, zamiast osłabiać przed nowym sezonem?[/b] Wprowadziliśmy do drużyny wielu młodych zawodników, teraz potrzebujemy doświadczonych. Nie jestem jednak zwolennikiem kupowania piłkarzy na ważne mecze, wolę długofalową budowę. Liczę, że zakwalifikujemy się do fazy grupowej Ligi Mistrzów lub Ligi Europejskiej. Ale tworzę drużynę na kilka kolejnych sezonów, a nie tylko na ten najbliższy.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL