Świat

Sarkozy nie pamięta kto lądował w Normandii

Lech Kaczyński i Nicolas Sarkozy
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Na obchodach rocznicy lądowania wojsk alianckich w Normandii zabraknie prezydenta Polski. Nie dostał zaproszenia. Nie tylko on.
- Choć stanowiliśmy czwartą co do wielkości armię w II wojnie światowej, zawsze pomijano później nasz udział w walkach. Roosevelt i Churchill sprzedali Polskę Stalinowi i od tej pory Zachód o nas zapomniał. Tak jest do dziś - Janusz Gołuchowski, przewodniczący warszawskiego koła weteranów Dywizji Maczka.
Prezydent Francji Nicolas Sarkozy nie wysłał zaproszenia na uroczystości rocznicowe do Lecha Kaczyńskiego. Zdumione jest tym zarówno BBN i jak i MSZ. - Wkład zbrojny licznej dywizji gen. Maczka w oswobodzeniu Francji jest powszechnie znany. Wypadałoby więc, aby przedstawiciele Polski brali udział w uroczystościach w Normandii. Ale Francuzi ewidentnie przyjęli ograniczoną formułę obchodów - powiedział "Dziennikowi" Piotr Paszkowski, rzecznik resortu. Nie tylko głowy państwa zabraknie na obchodach. Nie zaproszono również żadnego z kilkudziesięciu żyjących kombatantów. - Do 70. rocznicy nie dotrwa nikt - uważa Głuchowski.
Początkowo obchody 6 czerwca miały ograniczyć się do spotkania Sarkozy'ego z prezydentem USA Barackiem Obamą. Jednak budowanie popularności kosztem pamięci poległych nie przypadło do gustu Brytyjczykom. Oburzenie wywołało [link=http://www.rp.pl/artykul/311842.html]nie wysłanie zaproszenia[/link] do królowej Elżbiety II (kombatantki II wojny światowej). Pod presję Londynu rzecznik francuskiego rządu Luc Chatel przyznał w końcu, iż "brytyjska królowa jest oczywiście mile widziana" na uroczystościach. Ale królowa się nie pojawi. Zaproszenie nie było godne monarchy.
Źródło: Dziennik.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL