Biznes

Wizyty w Tokio z wątkiem PZU w tle

AFP
Japoński ubezpieczyciel Sompo interesuje się PZU – dowiaduje się „Rz”. Minister skarbu zaprzecza, by mogło dojść do drenażu PZU z kapitału zapasowego
Przed miesiącem minister skarbu Aleksander Grad spotkał się z szefem towarzystwa Sompo w Tokio. Teraz do Japonii pojechał Andrzej Klesyk, prezes PZU.
– To była kurtuazyjna rozmowa, która odbyła się na wyraźną prośbę Sompo Japan, skierowaną do polskiej ambasady w Tokio – mówi „Rz” minister Grad. Wyjaśnia, że Japończycy interesowali się prywatyzacją m.in. warszawskiej giełdy, polskich instytucji finansowych oraz możliwościami inwestycji w Polsce. – Ale nie składano nam ofert – podkreśla minister Grad. Dodaje, że Sompo pytał również o planowane przez PZU zakupy spółek życiowych AIG w Europie Środkowo-Wschodniej. Z kolei rzecznik polskiego ubezpieczyciela tłumaczy, że prezes Klesyk pojechał do Japonii na spotkanie Geneva Association zrzeszającego 80 prezesów największych firm ubezpieczeniowych świata.
Sompo w ubiegłym tygodniu kupiło połowę udziałów brazylijskiego towarzystwa Maritima. W wydanym komunikacie japoński kolos ogłosił, że będzie dalej zwiększać przychody z zagranicznych przedsięwzięć. Oprócz Ameryki Południowej kierunkiem rozwoju dla Sompo ma być również Rosja i Europa Środkowo-Wschodnia. Towarzystwo specjalizuje się w polisach majątkowych. Jego przychody z rynku japońskiego się kurczą. Spadek sprzedaży samochodów i domów pociąga za sobą mniejsze zainteresowanie ubezpieczeniami. W Polsce zaś PZU czeka na zakończenie sporu między dwoma największymi akcjonariuszami: Skarbem Państwa (55 proc. akcji) i holenderskim Eureko (33 proc.). Strony prowadzą kolejne rozmowy o zakończeniu dziesięcioletniego sporu o kontrolę nad polskim ubezpieczycielem. Inwestor domaga się sprzedania mu większościowego pakietu akcji. Elementem przetargowym Skarbu Państwa ma być dywidenda. Przez dwa ostatnie lata PZU, mimo ogromnych zysków, nie wypłacało jej. Za każdym razem sprzeciwiał się temu Skarb Państwa. Tym razem do podziału jest 3,02 mld złotych zysku netto. Środowy „Parkiet” ujawnił, że na wniosek resortu skarbu w porządku obrad walnego zgromadzenia znalazł się punkt o podziale dywidendy. Gazeta sugeruje, że może dojść do wypłaty całego ubiegłorocznego zysku, a nawet całego kapitału zapasowego (ponad 14 mld zł), zawierającego niepodzielone zyski z lat poprzednich. – Ministerstwo zgłosiło taki wniosek, ale nie mamy jeszcze konkretnych planów dotyczących wysokości dywidendy - mówi „Rz” minister Grad. – Nie wiadomo, czy do jej wypłaty w ogóle dojdzie. Informacje, jakoby miała objąć też zyski z lat ubiegłych i kapitał zapasowy, są zdecydowanie za daleko idące. Można przypuszczać, że wniosek Skarbu Państwa dotyczący wypłaty dywidendy to próba zachęcenia Eureko do zawarcia ugody na proponowanych przez stronę polską warunkach. Z kolei Michał Witkowski, rzecznik PZU, wyjaśnia, że akcjonariusze ubezpieczyciela dotychczas dwa razy sięgali do niepodzielonego zysku z lat poprzednich – w 2004 i 2005 r. Chodziło jednak o sumy rzędu 30 mln zł. – Nigdy akcjonariusze nie zdecydowali się na przeznaczenie całego zysku na dywidendę – mówi. Ustalono bowiem, że dywidenda nie przekracza 50 proc. zysku, jest jednak nie mniejsza niż jego 25 proc.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL