Kraj

Bratobójcza walka Senyszyn i Szejny

Fotorzepa, Bartosz Siedlik
W Krakowie trwa wojna pomiędzy „jedynką” i „dwójką” na liście SLD do europarlamentu
Andrzej Szejna, obecny europoseł z ramienia SLD, w zbliżających się wyborach ubiega się o reelekcję. Startuje z pierwszego miejsca w okręgu małopolsko-świętokrzyskim. Drugie miejsce na liście wywalczyła gdyńska posłanka Joanna Senyszyn, która do tej pory nie była związana z Krakowem. Dla Szejny start Senyszyn z Krakowa okazał się problemem.
– Pod samym nosem wyrosła mu bardzo groźna konkurencja. Senyszyn jest wszak znacznie lepiej rozpoznawalna od Szejny – mówi „Rzeczpospolitej” polityk SLD. Na wyborczą wojnę nie trze- ba było długo czekać. Na ulicach Krakowa w wielu miejscach, gdy tylko pojawią się plakaty Szejny, niedługo w pobliżu zawieszane są afisze wyborcze Senyszyn. Również w okręgu wyborczym gdyńska parlamentarzystka idzie krok w krok za Szejną.
– Gdy tylko on robi gdzieś spotkanie, kilka dni później pojawia się tam Senyszyn. Na spotkania Szejny przychodzi około 20 – 30 osób, a na jej wiecach pojawia się dziesięć razy więcej – relacjonuje polityk Sojuszu. W dodatku na czas kampanii posłanka przeprowadziła się do Krakowa. Sam Szejna twierdzi, że konkurencji się nie boi. – Krakowska lista jest rzeczywiście mocna. Mam na niej silną konkurencję nie tylko ze strony pani Senyszyn, ale Jerzego Jaskierni (byłego ministra sprawiedliwości, trzeciego na małopolskiej liście SLD – red.) – mówi „Rz” europoseł. I dodaje: – Ale to dobrze, bo jestem kapitanem tej drużyny i w pewnym sensie konkurenci pracują też na mój sukces. Zresztą konkurencja zawsze jest dobra. Byle nie przeradzała się w niezdrową rywalizację. Joanna Senyszyn zapewnia, że rywalizuje ze Zbigniewem Ziobrą, który otwiera listę PiS, i Różą Thun, która jest liderką listy PO. Przyznaje, że na czas kampanii przeprowadziła się do Krakowa. – Mam tu mieszkanie po cioci – mówi „Rz”. I wyjaśnia, że przeniosła się, by w Krakowie się zadomowić i poznać bliżej teren, z którego kandyduje. – Wiadomo przecież, że nie pochodzę z Krakowa, ale przyjaciele już nazywają mnie darem Pomorza dla Małopolski i Świętokrzyskiego – dodaje. W sondażu GfK Polonia dla „Rz” z 6 – 8 maja wynika, że Andrzej Szejna może liczyć na 22 proc. głosów wśród zwolen- ników SLD, Senyszyn zaś na 20 proc.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL