Reklama

Putin bez narodowej limuzyny. Nie pojedzie Aurusem

W budżecie nie ma już pieniędzy na limuzyny dla rosyjskich elit. Rząd rosyjski zawiesił finansowanie jednolitej platformy modułowej (EMP) dla przemysłu motoryzacyjnego. To na jej bazie powstała limuzyna, którą jeździ rosyjski dyktator.

Publikacja: 12.02.2026 14:25

Na tym zdjęciu Władimir Putin prowadzi samochód Łada Aura, przybywając na uroczyste otwarcie ruchu n

Na tym zdjęciu Władimir Putin prowadzi samochód Łada Aura, przybywając na uroczyste otwarcie ruchu na nowym odcinku autostrady M-11 – znanej jako trasa „Newa” – łączącej Moskwę i Petersburg, w obwodzie twerskim

Foto: Wiaczesław Prokofjew / POOL / AFP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego Rosja zawiesiła finansowanie jednolitej platformy modułowej dla przemysłu motoryzacyjnego?
  • Jakie były koszty związane z produkcją limuzyny Aurus Senat i skąd pochodziły części?
  • Dlaczego marka Aurus nie została zarejestrowana w Unii Europejskiej?
  • Jakie są obecne problemy rosyjskiego przemysłu samochodowego i jakie kroki są podejmowane?

Decyzję zawieszającą finansowanie EMP ogłosił w rosyjskim parlamencie minister przemysłu i handlu Anton Alichanow, podał Interfax. Według urzędnika ministerstwo zamierza zamiast tego skupić się na lokalizacji kluczowych komponentów, w tym komponentów do pojazdów elektrycznych i hybrydowych.

Putin pochwalił Aurusa

Limuzyna Aurus Senat została po raz pierwszy zaprezentowana podczas inauguracji kolejnej prezydentury Putina w maju 2018 r. Po tym, jak wsiadł do niej dyktator marka stała się w Rosji symbolem „suwerennego” przemysłu samochodowego. Prezydencka limuzyna została opancerzona, kuloodporna, na kierownicy pojawił się złoty dwugłowy imperialny orzeł, podobne emblematy po bokach na zewnątrz pojazdu. Wyposażona jest w najnowsze środki łączności i uzbrojona, ale o tym dokładniej nic nie wiadomo.

Czytaj więcej

Putin podarował Kim Dzong Unowi swojego rosyjskiego Rolls-Royce'a

Moskiewski Instytut Motoryzacji pracował nad „rosyjską” limuzyną od 2013 r. Celem było wyprodukowanie linii limuzyn i aut terenowych klasy premium na potrzeby najwyższych osób w państwie. Koszty od początku były ogromne. Tylko w 2016 r. z budżetu wydano nań 3,7 mld rubli (wtedy 230 mln zł!). Rok wcześniej było to 3,6 mld rubli. Rosyjscy projektanci obficie korzystali z zagranicznych komponentów i podglądali modele.

Reklama
Reklama

Kogo przypomina „czysto rosyjska” limuzyna?

W opracowaniu pierwszych maszyn brali udział specjaliści z Niemiec. Eksperci zarzucali rosyjskim limuzynom podobieństwo do innych, już obecnych na rynku. Fiaskiem zakończyła się podjęta w 2019 r. próba rejestracji marki w Unii. Zastrzeżenia złożyły Toyota (ma model Auris), Lamborghini (model Urus) i Michelin (opony Taurus).

Projekt zakłada rozwój linii samochodów przeznaczonych zarówno do wymiany floty samochodów służbowych urzędników, jak i do sprzedaży komercyjnej. Od maja 2021 r. samochody produkowane są w fabryce Aurus w Tatarstanie.

Rosjanie zaprojektowali cztery modele: limuzynę, sedan, terenówkę i minivan. Plany Kremla były mocarstwowe. W 2017 r. miano wyprodukować 200 egzemplarzy, ale skończyło się na kilku. Do 2020 r. miało powstać 4-5 tys. maszyn składanych przez holding Sollers w Ulianowsku i Ford Sollers w Elabudze. Miały być dostępne dla każdego posiadacza bardzo dużej gotówki, oczywiście w wersji nieuzbrojonej.

Gazprom kupił akcje Aurusa

A potem Putin wywołał wojnę, zachodnie koncerny, w tym Ford, opuściły Rosję i cała rosyjska motoryzacyjna branża zaczęła opadać na dno. Faktyczne zamrożenie projektu wynika więc z głębokich problemów branży. Według Antona Alichanowa rentowność rosyjskiego przemysłu samochodowego wynosi obecnie około 1,2 proc., a koszty i odsetki rosną szybciej, niż firmy mogą sobie na to pozwolić. Niezależni eksperci mówią o ujemnej rentowności.

W tych okolicznościach państwo przechodzi na ukierunkowane wsparcie i „ręczną kontrolę” największych przedsiębiorstw o znaczeniu systemowym, odkładając na „czas nieokreślony” realizację ambitnych i kosztownych projektów.

Czytaj więcej

Gazprom musi ratować producenta limuzyn Kremla
Reklama
Reklama

Jesienią 2025 r. „Wiedomosti” poinformowały, że Gazprom Tech, spółka zależna Gazpromu, nabyła kontrolny pakiet akcji Aurusa (51 proc.). Sama limuzyna, wbrew zapewnieniom władz, wciąż była składana z zachodnich części. Dane celne pokazują, że na początku 2025 r. importowano do Rosji za pośrednictwem firm z Turcji komponenty zagraniczne, w tym koła zamachowe, sprzęgła, koła pasowe i analizatory spalin z firm niemieckich. Wszystko dla montażu silników Aurus Senat, podkreśla „The Moscow Times”.

Ile do dziś udało się Rosjanom złożyć tych „czysto rosyjskich” limuzyn, nie wiadomo.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama