Świat

Agent, który zmienił historię

Student Benno Ohnesorg zginął 2 czerwca 1967 podczas demonstracji w Berlinie Zachodnim przeciwko wizycie szacha Iranu
AP
Karl Heinz Kurras był policjantem w Berlinie Zachodnim, gdzie 40 lat temu w czasie demonstracji zastrzelił studenta. Śmierć Benno Ohnesorga zradykalizowała pokolenie ’68 w RFN. Przyczyniła się do powstania grup terrorystycznych, w tym RAF
– Karl Heinz Kurras był agentem Stasi. Wynika to niezbicie z dokumentów, do których dotarli nasi pracownicy – przyznał w piątek „Rz” rzecznik urzędu ds. akt Stasi (odpowiednika IPN). Tym samym potwierdził informacje prasowe na ten temat, przede wszystkim we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
To Kurras zastrzelił 2 czerwca 1967 roku na podwórku domu przy Krummen Strasse 68 studenta Benno Ohnesorga. W Berlinie Zachodnim odbyła się wtedy demonstracja przeciwko wizycie szacha Iranu, który był w oczach studentów „oprawcą irańskiego ludu”. Sąd uniewinnił Kurrasa, uznając, że działał w obronie własnej. Benno Ohnesorg stał się zaś pierwszym męczennikiem potężnego ruchu studenckiego całego pokolenia ’68, które wyszło na ulice, protestując przeciwko amerykańskiemu imperializmowi, wojnie w Wietnamie, a także generacji swych rodziców oskarżanych o sprzyjanie Hitlerowi. – Po śmierci Ohnesorga część lewicowego ruchu doszła do wniosku, że z państwem policyjnym, kontynuującym tradycje faszystowskie, można walczyć jedynie z bronią w ręku – przekonuje prof. Peter Grottian, uczestnik studenckich protestów przed laty. Wtedy też pojawiło się hasło: „Policja – twój wróg i morderca”. Powstała później grupa terrorystyczna Ruch 2 Czerwca konkurowała z Frakcją Armii Czerwonej (RAF) w atakach na instytucje państwowe RFN. Kurras ma dzisiaj 81 lat i zdołał już zaprzeczyć, jakoby miał cokolwiek wspólnego ze Stasi. Znalezione przypadkowo akta mówią co innego. Był agentem Stasi od 1955 roku. Zobowiązał się wtedy do współpracy i otrzymał pseudonim Otto Bohl. Był już wtedy od pięciu lat policjantem w Berlinie Zachodnim. Siedem lat później, rok po zbudowaniu muru berlińskiego, złożył nawet wniosek o przyjęcie go do SED, partii komunistycznej w NRD. Pragnął uczestniczyć w budowaniu „demokratycznych Niemiec”. Otrzymał legitymację partyjną, a ze swymi mocodawcami ze Stasi kontaktował się za pomocą dostarczonej mu radiostacji. Przekazywał regularnie meldunki i inkasował za to wynagrodzenie. – W zachowanych aktach nie ma dowodów na to, że Kurras otrzymał od Stasi zadanie strzelania do kogokolwiek – twierdzi Helmut Müller-Enberg, historyk urzędu ds. akt Stasi, który odnalazł teczkę Kurrasa. Następnego dnia po śmierci Ohnesorga Stasi wysłało do swego agenta po drugiej stronie muru meldunek z poleceniem, aby zniszczył wszelkie materiały i zaprzestał działalności wywiadowczej. „Traktować wydarzenie jako nieszczęśliwy wypadek” – napisano.
– Gdyby kontrwywiad zdobył w tym czasie informacje o wywiadowczej działalności Kurrasa, ległyby w gruzach wszelkie plany RFN nawiązania kontaktów z NRD, co w efekcie uniemożliwiłoby realizację polityki otwarcia na Wschód Willy’ego Brandta – twierdzi historyk Klaus Schroeder. Nikt by wtedy nie uwierzył, że policjant strzelał bez rozkazu Stasi. Wiedziano, że NRD zależało na destabilizacji Berlina Zachodniego, aby doprowadzić do odłączenia enklawy od RFN i przy pomocy ZSRR przekształcić ją w niezależną jednostkę administracyjną. Stasi zastanawiało się, jak wykorzystać ruch studencki. Podobną taktykę stosowała NRD i w latach późniejszych, udzielając pomocy terrorystom RAF. Kilku z nich trafiło do więzień dopiero po upadku NRD, gdy w ręce służb RFN dostały się odpowiednie akta. Kurras był jednym z ponad trzech tysięcy agentów Stasi w RFN. Po wyroku uniewinniającym wrócił do służby w policji i... do pracy dla Stasi. Dlaczego zastrzelił Ohnesorga? Kochał broń, wolne chwile spędzał na strzelnicy. Może chciał wiedzieć, jak to jest, gdy się strzela do człowieka. Może działał dla Stasi. [ramka] Strona urzędu ds. akt Stasi [link=http://www.bstu.bund.de]www.bstu.bund.de[/link][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL