Konsumenci

Trudno o odszkodowanie za spóźnioną paczkę

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Kurierzy ograniczają swoją odpowiedzialność za spóźnione lub niedoręczone przesyłki, utrudniają też reklamacje
[b]Tak wynika z raportu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zbadał 30 firm z tej branży[/b], w tym potentatów: UPS Polska, TNT Express Worldwide, Kolporter, InPost. Urzędnicy mieli jednak wiele zastrzeżeń do zapisów we wzorcach umów stosowanych przez firmy kurierskie – u wszystkich kontrolowanych znaleźli nieprawidłowości. To o tyle istotne, że usługi kurierów są coraz powszechniejsze. W zeszłym roku zakupy w Internecie zrobiło 66 proc. Polaków (takie dane podała firma Gemius w raporcie Ecommerce 2004 – 2008), potem duża część otrzymała towar za pośrednictwem firmy kurierskiej. Zamawiając przesyłkę kurierem, klienci oczekują m.in. terminowej dostawy w nienaruszonym stanie.
Główne grzechy firm kurierskich to np. odmowa odszkodowań za opóźnienie albo niedoręczenie przesyłki. Jak klienci mają dochodzić roszczeń? Okazuje się, że najpierw powinni ustalić, jaką w ogóle umowę zawarli. Regulaminy firm kurierskich nie zawierają bowiem jednoznacznych stwierdzeń, czy przesyłka jest usługą pocztową czy umową przewozu. Do korespondencji stosuje się prawo pocztowe – wtedy to przedsiębiorca w regulaminie określa okoliczności uznania usługi za niewykonaną oraz zasady postępowania reklamacyjnego. Inaczej jest, gdy przesyłka nie zawiera korespondencji. Oznacza to, że przez kuriera świadczona jest wtedy usługa przewozu. Wówczas stosuje się art. 65 – 70 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=10CECA2839951188370F9C4F0142BBAE?id=115791]ustawy – Prawo przewozowe (DzU z 2000 r. nr 50, poz. 601 ze zm.)[/link], które jasno określają zasady dochodzenia roszczeń. Pełna informacja ma bardzo duże znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy kurier na podstawie tego samego regulaminu świadczy zarówno usługi pocztowe, jak i przewozowe. Konsumentom trudno też złożyć reklamację. Kurierzy żądają m.in. dodatkowych dokumentów. Ich brak – według regulaminów firm – powoduje, że reklamacja będzie uznana za niezasadną. UOKiK uważa zaś, że kurierom wolno prosić tylko o dokumenty, które są związane ze świadczoną usługą, czyli np. list przewozowy i potwierdzenie zawarcia umowy. Niektóre firmy ograniczały też swoją odpowiedzialność za utratę, zniszczenie bądź uszkodzenie paczek do niewielkich kwot.
Efektem raportu jest ponad dwadzieścia postępowań o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, które UOKiK już wszczął albo uczyni to w najbliższych dniach.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL