Unia Europejska

Błąd w tekście prawnym może być kłopotliwy

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Rozmowa z Margaretą Roth, dyrektorem w Dyrekcji Generalnej ds. Tłumaczeń Pisemnych Komisji Europejskiej
[b]Rz: Co się dzieje, gdy pojawiają się błędy tłumaczeniowe w unijnych aktach prawnych?[/b]
[b]Margareta Roth:[/b] Błędy w tłumaczeniach mogą rodzić skutki prawne, dlatego trzeba je minimalizować. Komisja Europejska ma wiele narzędzi gwarantujących jakość jej tłumaczeń. Celem jest uniknięcie błędów, to znaczy taka praca nad dokumentami, żeby pomyłki po prostu nie mogły się w nich znaleźć. Jeśli pojawi się już jakiś błąd, to powinien być wykryty tak szybko, jak to tylko możliwe, najlepiej przed przyjęciem aktu prawnego. Jeżeli zostanie stwierdzony po przyjęciu tekstu, może być naprawiony przez sprostowanie. [b]Kto z reguły żąda sprostowania? [/b]
Wnioski o sprostowania zwykle pochodzą od ministerstw krajowych, stałych przedstawicielstw, ambasadorów. Rozpatrywane są zatem w drodze oficjalnej. [b]Jak poprawiacie wykryte błędy?[/b] Przypadki takie, podobnie jak wnioski o sprostowanie, rozpatruje się zawsze indywidualnie. Propozycje poprawek zgłaszane są często, nabierają one jednak szczególnego znaczenia dopiero wówczas, gdy dokument został już przyjęty przez Komisję Europejską. Wtedy trzeba rozpocząć oficjalną procedurę sprostowania. To zadanie Dyrekcji ds. Tłumaczeń Pisemnych (DGT), która może korygować drobne błędy tłumaczeniowe w dokumentach przyjętych przez Komisję. W decyzji dotyczącej sprostowań określono również procedurę korekty poważnych błędów tłumaczeniowych, za którą odpowiada DGT. [b]Co najbardziej utrudnia dobre tłumaczenie?[/b] Tworzenie tekstu w tylu językach jest skomplikowane. Źródłem problemów jest nie tylko samo tłumaczenie przepisów czy kwestii technicznych, lecz również bardzo rozbudowany system przepływu dokumentów między instytucjami oraz praca pod presją czasu. Duże znaczenie mają również różnice między poszczególnymi językami, rozbieżności między krajowymi systemami prawnymi i prawem UE – tego rodzaju różnice oznaczają też coś innego w starych państwach UE niż wśród nowych członków. [b]Jakie konkretnie metody zapewnienia jakości tłumaczeń aktów prawnych stosują instytucje UE?[/b] Proces przyjmowania aktów prawnych jest bardzo złożony. Wszystkie wnioski legislacyjne co do zasady opracowuje Komisja. Oryginały dokumentów przygotowywane są zgodnie z jednolitymi zasadami techniki prawodawczej. Zanim tekst trafi do tłumaczenia, oryginał sprawdza się na kilku etapach, zarówno pod względem redakcyjnym, jak i merytorycznym. Jest to proces zbliżony do tego, jaki można zaobserwować w krajowych porządkach prawnych. Kiedy tekst trafi już do tłumaczenia, tłumacze są ze sobą w kontakcie. W razie problemów mogą się również skontaktować z autorem dokumentu lub z ekspertami krajowymi. [b]Ktoś potem sprawdza tłumaczy?[/b] Tak. Po zakończeniu tłumaczenia dokument jest sprawdzany przez drugiego tłumacza, a czasem nawet kilku. Po przyjęciu wniosku przez Komisję tekst dokumentu trafia do organów legislacyjnych, tj. Rady UE i Parlamentu, a w nich odpowiednie grupy robocze lub komisje parlamentarne mogą wprowadzić zmiany lub poprawki do wniosku. Wówczas to służby tłumaczeniowe tych instytucji są odpowiedzialne za dokonanie, jeśli to konieczne, poprawek w pierwotnych dokumentach przetłumaczonych w Komisji. Ponadto w instytucjach UE pracują prawnicy lingwiści, którzy dokonują ostatecznej weryfikacji tekstów przed ich przyjęciem. [b]Pani podwładni współpracują z krajowymi ekspertami?[/b] Kontaktujemy się z nimi na wszystkich etapach obiegu dokumentu. Eksperci krajowi mogą przedstawiać swoje racje, departamenty językowe udzielają wyjaśnień, dlaczego niektóre uwagi ekspertów nie są uwzględniane. Co istotne, władze krajowe zawsze mogą złożyć wniosek o sprostowanie, gdy nie są zadowolone z tłumaczenia. [b]Co się dzieje, gdy tekst po tłumaczeniach jednak się różni i każdy upiera się przy swoim rozumieniu? Która wersja jest wtedy rozstrzygająca i czy państwo członkowskie może ponosić odpowiedzialność za złe wdrożenie unijnych przepisów z powodu nieprawidłowego tłumaczenia?[/b] Interpretacja prawa wspólnotowego należy wyłącznie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Może on orzec, która wersja językowa jest nadrzędna, jeśli różnią się między sobą, oraz w jakim stopniu państwa członkowskie są odpowiedzialne za niewłaściwe stosowanie prawa wynikające z błędów tłumaczeniowych.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL