Biznes

Zwolnienia w PZL Świdnik

PZL Świdnik, największa polska fabryka śmigłowców, będzie zwalniać pracowników. Powodem redukcji są coraz mniejsze zamówień od kooperantów i brak nowych konktraktów od MON
Na razie z firmy odeszło kilkudziesięciu ludzi ale nieuchronne są znacznie poważniejsze redukcje. — Musimy ściąć zatrudnienie grubo poniżej obecnych 4 tysięcy — przyznaje Jan Mazur rzecznik spółki. Wojsko zalega z należnościami za już dostarczone helikoptery, trwa szukanie sposobu na sfinansowanie modernizacji sokołów w ramach projektu Głuszec.
Czołowej polskiej firmie lotniczej zeszły rok przyniósł rekordowe przychody — ponad 420 mln zł. Ale w tym roku sytuacja się zmieniła. Firma szacuje, że kryzys w branży lotniczej pozbawi ją przynajmniej czwartej części kooperacyjnych zamówień. Rozmiary współpracy ograniczy również największy dotąd partner przemysłowy włosko — brytyjska AgustaWestland. Tylko w zeszłym roku zamówienia AW stanowiły niemal trzecią cześć przychodów PZL Świdnik. Tymczasem Włosi, wrócili do gry w procesie prywatyzacji lubelskich zakładów. O przejęcie 87 procent udziałów w śmigłowcowej spółce od Agencji Rozwoju Przemysłu rywalizują z czeskim inwestorem Aero Vodochody należącym do funduszu inwestycyjnego Penta. Za tydzień AgustaWestland zaplanowała w PZL Świdnik kolejny przegląd finansów prywatyzowanej firmy. Włosi zapowiadają iż m.in. w pełni zintegrują PZL ze spółkami grupy AgustaWestland i utworzą w Polsce trzeci filar koncernu w Europie obok Włoch i Wielkiej Brytanii.
Uzgodnienia ARP z czeskim inwestorem są znacznie bardziej zaawansowane. Aero Vodochody odbyła turę spotkań ze związkowcami Świdnika, jednak rozstrzygnięcia w sprawie ostatecznej formy pakietu socjalnego nie zapadły. Igor Hulak, prezes Aero Vodochody w rozmowie z „Rz” przekonywał ostatnio, że głównym celem czeskiego przejęcia byłoby stworzenie nowego, silnego holdingu lotniczego w Europie Środkowowschodniej, w którym PZL Świdnik byłby partnerem Aero. — Chcemy wspierać rozwój i produkcję świdnickich śmigłowców oraz utworzyć w polskich zakładach centrum prac badawczych i produkcji kompozytów — mówił Hulak. Zanim jednak ARP wybierze i wskaże nowego inwestora PZL Świdnik już teraz uruchamia programy oszczędnościowe we wszystkich możliwych dziedzinach np. zużycia energii. Firma nie tylko przymierza się do zwolnień ale zastanawia się także czy wcześniej nie wprowadzić ograniczeń w produkcji i zmniejszenia czasu pracy na niektórych wydziałach.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL