Zły dotyk rani przez lata

Rzeczpospolita, Mirosław Owczarek MO Mirosław Owczarek
Z prof. Marią Beisert, która zajmuje się terapią dorosłych ofiar i sprawców kazirodztwa, rozmawia Izabela Filc Redlińska
[b]RZ: Zapada wyrok. Sprawca kazirodztwa zostaje skazany. Mija zgiełk wokół sprawy. Czy poczucie, że stało się zadość sprawiedliwości, uwalnia ofiarę od traumy?[/b]Może ją zmniejszyć. Ale pod warunkiem, że według samej ofiary to, co ją spotkało, było niesprawiedliwe. Zdarza się – co może szokować – że tłumaczy ona sprawcę. Od niejednej pacjentki słyszałam, że w gruncie rzeczy tato chciał dobrze. Bo przecież wolał, by córka z nim straciła dziewictwo niż z obcym mężczyzną.Równie ważne jest, by otoczenie utwierdziło ofiarę w przekonaniu, że – ujawniając sprawę – postąpiła słusznie. Niestety, częściej rodzina się od niej odwraca. Obwinia ją o to, że ojciec znalazł się w więzieniu, a matka została tym samym skazana na klepanie biedy. Ofiary kazirodztwa są postrzegane w sposób stereotypowy: widocznie musiały prowokować. Dlatego w dorosłym życiu towarzyszy im poczucie winy.[b]To prawda, że źródłem traumy jest nie tyle fakt ...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL