Ekonomia

Amerykanie naprawiają banki

Amerykańskie banki w potrzebie. Miliardowe programy pomocowe. Mimo ogromnej pomocy rządu z jesieni ubiegłego roku niektóre amerykańskie banki będą potrzebowały dodatkowego kapitału.
Rzeczpospolita
10 banków nie przeszło testu wytrzymałości. Razem muszą zwiększyć swoje kapitały o 74,6 mld dolarów
Prawie połowę tej kwoty przypada na Bank of America, który do listopada tego roku musi podnieść swoje kapitały o 33,9 mld dol. Drugi na liście jest Wells Fargo & Co., który musi zdobyć 13,7 mld dol., a trzeci GMAC – 11,5 mld dol. GMAC ma w Polsce swój bank i informacji „Rz” wynika, że Amerykanie chcieliby go sprzedać.
Citibank, zgodnie z wcześniejszymy nieoficjalnymi informacjami potrzebuje 5,5 mld dol. Zwycięsko z testów wytrzymałości – sprawdzianu, które instytucje będą potrzebowć zastrzyku kapitału gdyby kondycja amerykańskie gospodarki się pogorszyła – wyszły m.in. Goldman Sachs, JP Morgan, Bank of New York, MetLife i American Express.
Testy wykazały, że w ciągu dwóch lat straty banków wynikające z pogłębiające się dekoniunktury mogą wynieść 599,2 mld dol. Najbardziej uciążliwe dla banków mogą się stać kredyty hipoteczne; straty na nich mogłyby sięgnąć 99,3 mld dol. Dziesięć banków, od których nadzór zarządał zwiększenia kapitałów, ma czas do 8 czerwca na przedstawienie planu realizacji tych zaleceń. Część z nich już wczoraj mówiła w jaki sposób zamierza wzmocnić kapitały. Morgan Stanley zapowiedział sprzedaż akcji i papierów dłużnych za 5 mld dol. (według nadzoru potrzebuje dodatkowych 1,8 mld dol.). Bank of America będzie wyprzedawał aktywa, nie wyklucza także emisji akcji. Część banków zdecyduje się na konwersję preferowanych akcji, które nabył rząd jesienią ubiegłego roku, na zwykłe akcje dające państwu prawa normalnego akcjonariusza. Tak zrobi Citigroup. Jeśli do 9 listopada wskazanym przez nadzór bankom nie uda się pozyskać kapitału, to będą one mogły starać się o rządową pomoc. Ben Barnanke, szef Rezerwy Federanej powiedział, że rząd jest gotowy dostarczyć kapitał, preferuje jednak pozyskanie go przez banki od prywatnych inwestorów. O rządowe wsparcie poprosi np. GMAC. Inwestorzy dobrze przyjęli wyniki testów, bo okazały się one lepsze od nieoficjalnych zapowiedzi. Akcje banków drożały w posesyjnym handu. Wyniki stress testów nie mają żadnego wpływu na polski sektor bankowy, a zdaniem analityków nie wpłyną też w znaczny sposób na zachowanie polskiej giełdy. – Przed ich ogłoszeniem było już wiele przecieków, dlatego sama publikacja nie będzie miała wpływu na zachowanie giełd – uważa Marek Juraś, szef działu analiz DM Banku Zachodniego WBK.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL