fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Jeśli nie powiodą się negocjacje, pozostaje jeszcze sąd

www.sxc.hu, Sergio Roberto SR Sergio Roberto
Firma, która zdecyduje się wystąpić z pozwem przeciw najemcy, musi się liczyć z tym, że na wyrok poczeka kilka lat, a batalia sądowa będzie ją sporo kosztować
Niestety nie zawsze udaje się najemcy dojść do porozumienia z wynajmującym i dokonać zmian w umowie zadowalających obie strony.
Wtedy wyjściem jest pozew. Przedsiębiorca, który chce wykorzystać możliwości, jakie daje mu art. 357[sup]1[/sup] [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70928]kodeksu cywilnego [/link](więcej o w tekście [link=http://www.rp.pl/artykul/8,302170_Jak_zmienic_stawke_czynszu_.html]"Jak zmienić stawkę czynszu"[/link]), czyli powołać się na nadzwyczajną zmianę stosunków, najpierw powinien ustalić, który sąd jest właściwy.
Może to być bowiem zarówno sąd rejonowy, jak i okręgowy (właściwy ze względu na położenie lokalu). Decyduje o tym wartość przedmiotu sporu. Zgodnie bowiem z art. 23 kodeksu postępowania cywilnego w sprawach o istnienie, unieważnienie albo rozwiązanie umowy najmu zawartej na czas określony wartość przedmiotu sporu stanowi suma czynszu za czas sporny, lecz nie więcej niż za rok (nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100 tys. zł).
Jeśli więc przykładowo umowa została zawarta na siedem lat, a osoba wnosząca pozew chce rozwiązania najmu po upływie dwóch lat, to wartość przedmiotu sporu określa się, biorąc pod uwagę roczny, aktualnie płacony czynsz.
Trzeba też się liczyć z kosztami sądowymi. A te nie są małe i zależą od wysokości płaconego czynszu. Składający pozew musi wnieść bowiem opłatę w wysokości 5 proc. wartości przedmiotu sporu (wartość tę ustala się na podstawie wspomnianego art. 23 k.p.c.).
W trakcie postępowania sąd bada sprawę – interesuje go nie tylko dobro powoda, ale i pozwanej firmy. Zasadnicze znaczenie mają przy tym zasady współżycia społecznego. Sąd ma prawo rozwiązać umowę, zmienić wysokość czynszu, skrócić czas trwania umowy. Nie ma jednak prawa do stworzenia całkiem nowej umowy najmu (orzeczenie Sądu Najwyższego z 10 października 1997 r., sygn. III CKN 2207/97, opublikowane w OSNC z 1998 r. nr. 3, poz. 42). Niestety wyroku też nie uzyska się od ręki. Niekiedy trzeba na niego poczekać nawet kilka lat.
Uwaga! Zasada jednak jest taka, że sąd nie może wydać wyroku, który wykracza poza ramy pozwu. Jeżeli więc przyzna rację firmie, która wystąpiła o obniżenie czynszu, to może zmniejszyć co najwyżej komorne, ale nie ma prawa umowy rozwiązać, bo nie wynika to z pozwu.
[i]Masz problem, napisz: [mail=firmawkryzysie@rp.pl]firmawkryzysie@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA