Kierowca nie jest w podróży, zapłaci więc podatek od diety

Fotorzepa, Marcin Zubrzycki Marcin Zubrzycki
Firmy transportowe nie wiedzą, jak rozliczać świadczenia za wyjazdy, a bez nich przewoźnicy nie chcą ruszyć w trasę. Wypłata należności to pewny spór z fiskusem o zwolnienie podatkowe. To skutki uchwały Sądu Najwyższego
Wynika z niej, że wykonujący swoje codzienne obowiązki kierowca nie jest w podróży służbowej.Nie przysługują mu więc diety ani inne świadczenia za czas wyjazdu. Tymczasem to istotny składnik wynagrodzenia wielu kierowców. Dostają 1500 – 2000 zł pensji podstawowej, reszta to diety. Przy zagranicznych wyjazdach dość wysokie (np. za dobę pobytu w Niemczech 42 euro) i co najważniejsze – zwolnione z PIT i ZUS. Podobnie jest z innymi świadczeniami za wyjazd.Jeśli jednak okaże się, że kierowca nie był w podróży służbowej, wypłacone należności zostaną opodatkowane.[srodtytul]Przewoźnicy się buntują[/srodtytul]Taka wykładnia przepisów bulwersuje firmy transportowe.– [b]Pozbawienie kierowców prawa do świadczeń z tytułu podróży służbowych to niekonstytucyjne ograniczenie swobody działalności gospodarczej[/b] – mówi Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. Podkreśla, że skutki stanowiska Sądu Najwyższego ...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL