fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Muzyczny cyrk Kenny’ego G.

Życie Warszawy, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Był w Polsce pierwszy raz. I stawał na głowie, by dowieść, że nie przez przypadek w ciągu 25 lat kariery solowej sprzedał 75 milionów egzemplarzy płyt. Kenny G., laureat Grammy i wielu innych nagród, zagrał wczoraj w nie całkiem wypełnionej publicznością Sali Kongresowej.
Amerykański saksofonista kojarzony jest ze smooth jazzem, jednak rozmachem swego show znacznie dystansuje koncertujących u nas wcześniej Chrisa Bottiego czy Matta Duska. Podczas koncertu próbował (z wdziękiem, ale na szczęście krótko) mówić po polsku i dużo żartował.
Wspólnie z kierowanym przez siebie zespołem zmieniał nastroje od patosu bliskiego fanom Piotra Rubika, poprzez latynoską fiestę, do rodzaju muzycznego cyrku z pokazem żonglerki jednego z perkusistów włącznie. A w dodatku grał nie tylko na estradzie, ale także krążąc po sali.
Obecni wysłuchali przekroju repertuaru Kenny’ego G. od starych szlagierów w klimacie albumów „Breathless”, „Duotones”, „Gravity” czy „Silhouette”, po południowoamerykańskie miłosne utwory z najnowszej płyty.
Nie wszystkich wszystko zachwyciło, ale brawa były gorące. I chyba przekonały Kenny’ego G., że warto bywać u nas częściej.
Źródło: Życie Warszawy
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA