fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Nie ta partia? To inna

Stronnictwo Demokratyczne Pawła Piskorskiego mogłoby otrzymać poparcie nawet 8 proc. zwolenników PO – wynika z badania „Rz”
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
PO jest najpopularniejszą partią drugiego wyboru. Za nią są PiS i SLD. Zaskakuje dobry wynik Stronnictwa Demokratycznego
38 proc. Polaków gotowych jest poprzeć w wyborach inną partię, niż obecnie deklaruje w sondażach – wynika z badania GfK Polonia dla "Rz".
Najpopularniejszą partią drugiego wyboru jest Platforma Obywatelska. Ewentualne głosowanie na nią deklaruje 15 proc. badanych. Są wśród nich wyborcy praktycznie wszystkich ugrupowań, najwięcej z Lewicy (co trzeci), PiS i PSL. – To tylko potwierdza, że PO jest ciągle atrakcyjna dla wyborców o lewicowych poglądach – ocenia socjolog Jacek Kucharczyk z Instytutu Spraw Publicznych. – Niewykluczone, że kiedy przyjdzie podejmować decyzję przy urnach, część z nich wybierze PO jako mniejsze zło.
– Platforma ciągle dobrze kojarzy się większości Polaków niezależnie od ich poglądów, a jej niewyrazistość pomaga przyciągać wyborców innych partii – uważa politolog Jacek Kloczkowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Na kolejnych miejscach jako partie drugiego wyboru plasują się PiS i SLD (po 8 proc. wskazań). Dotychczasowi wyborcy PiS są podzieleni prawie po połowie między Platformę i LPR. – Te tak zwane sieroty po PO – PiS deklarują jako partię drugiego wyboru Platformę, wyborcy bardziej konserwatywni wybierają LPR – tłumaczy Jacek Kucharczyk. 5-procentowe poparcie dla LPR jako partii drugiego wyboru wynika z licznych deklaracji wyborców PiS. Z kolei na PiS chcieliby ewentualnie głosować właśnie wyborcy Ligi i Platformy. Gotowość poparcia SLD wyrażają głównie wyborcy PO i PSL. Z kolei ludowcy (6 proc.) jako ugrupowanie drugiego wyboru są traktowani przez osoby popierające PiS i SLD. Zaskakuje wynik Stronnictwa Demokratycznego. Ewentualny wybór partii Pawła Piskorskiego deklaruje 4 proc. badanych, w tym aż 8 proc. wyborców PO. – Te wyniki trzeba uznać za niespodziankę i jest to niemały sukces Pawła Piskorskiego. Dzięki niemu SD wydobyło się z niebytu – ocenia Kloczkowski. Zastrzega, że może działać też efekt świeżości. – Zobaczymy, czy na dłuższą metę SD będzie w stanie odbierać głosy PO – mówi
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA