fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Stanowiska nie dla Polaków?

Politycy opozycji alarmują, że słabnie pozycja Jerzego Buzka w walce o funkcję przewodniczą-cego Parlamentu Europejskiego
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Rząd Donalda Tuska może ponieść porażkę w walce o wszystkie międzynarodowe stanowiska, o jakie stara się dla Polski. PO przekonuje, że nic złego się nie dzieje
Donald Tusk po czerwcowych wyborach do europarlamentu powoła polskiego komisarza UE w miejsce Danuty Hübner – wynika z informacji „Rz”. Najprawdopodobniej będzie nim Janusz Lewandowski, który pozostanie na stanowisku na następną kadencję Komisji Europejskiej.
Szef rządu wahał się, czy obsadzać stanowisko w Komisji pół roku przed końcem kadencji. Zdaniem polskich eurodeputowanych rezygnacja z niego nie byłaby jednak w interesie Polski. Hübner, która odpowiada za politykę regionalną UE, startuje w wyborach z listy PO w Warszawie i jest faworytką. W razie zwycięstwa nie będzie mogła łączyć stanowiska komisarza z mandatem eurodeputowanej. Jeśli Lewandowski, który też startuje w wyborach, zdobędzie mandat, zrezygnuje z niego, a w jego miejsce do europarlamentu wejdzie kolejna osoba z listy PO.
Komisarz UE może być jednak jedynym poważnym stanowiskiem międzynarodowym, jakie przypadnie nam w udziale. Bo choć PO rozbudziła apetyty, rozpoczynając walkę o posady sekretarza generalnego NATO, szefa europarlamentu i sekretarza generalnego Rady Europy, to może się okazać, że nic z tego nie wyjdzie. – Grozi nam, że nie otrzymamy żadnego z tak szumnie ogłoszonych stanowisk – mówi europoseł Paweł Piskorski. – Skuteczność PO w pozyskiwaniu stanowisk dla Polski jest mierna – dodaje Andrzej Szejna, europoseł z SLD. Topnieją szanse szefa MSZ Radosława Sikorskiego na objęcie funkcji sekretarza generalnego NATO, a politycy opozycji już alarmują, że słabnie też pozycja Jerzego Buzka w walce o funkcję przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Po wyjściu brytyjskich konserwatystów z Europejskiej Partii Ludowej (EPP) najprawdopodobniej to Włosi po czerwcowych wyborach będą drugą siłą w chadeckiej frakcji. I to ich kandydat – obecny wiceszef europarlamentu Mario Mauro – będzie miał największe szanse na awans. PO przekonuje jednak, że nie ma powodu do obaw. – Jerzy Buzek nadal w wielu krajach jest traktowany jako najpoważniejszy kandydat – zapewnia Krzysztof Lisek, szef Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Piskorski uważa jednak, że zdobycie tego stanowiska wymaga dziś ekstrazabiegów. – Wszystko w rękach Tuska, powinien rozmawiać z szefem EPP i z premierem Włoch Silvio Berlusconim – mówi europoseł. Pod znakiem zapytania stoi też stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy dla Włodzimierza Cimoszewicza. Według Szejny były premier SLD nie jest na razie postrzegany jako poważny kandydat do objęcia tej funkcji. – Jego konkurenci mają dziś znacznie większe szanse – mówi europoseł SLD. – A pomysł, by Aleksander Kwaśniewski zaangażował się w lobbowanie na rzecz Cimoszewicza, wygląda mi na chęć podzielenia się porażką.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA