fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Poznać i polubić

Tor w Pruszkowie jest jednym z najnowocześniejszych na świecie
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Od dziś do niedzieli w Pruszkowie najważniejsza impreza roku w kolarstwie torowym. To niezbyt popularny sport, ale podczas igrzysk olimpijskich można na torze zdobyć wiele medali
– Kolarstwo torowe to piękny, emocjonujący sport. Wystarczy tylko je poznać, by się pasjonować. Dobrze się je ogląda, bo ciągle coś się dzieje, sytuacja szybko się zmienia. Kibiców przyciąga też to, czego kolarze najbardziej nie lubią: kraksy na torze – mówi kierownik wyszkolenia Polskiego Związku Kolarskiego Paweł Meszka.
Kraks i kolizji jest dużo, chociażby ze względu na konstrukcję roweru torowego, który bardzo różni się od szosowego. Nie ma w nim hamulców. Jedyny sposób na zatrzymanie to stopniowe wytracanie tempa. Jeśli ktoś się przewróci, można go tylko ominąć, co nie jest łatwe przy dużej prędkości, więc taka sytuacja często kończy się upadkiem. Gdy trzeba się zatrzymać po wyścigu, czasem pomaga trener, podając zawodnikowi rękę. [srodtytul]Ostre koło[/srodtytul]
Drugą istotną różnicą jest brak przerzutki. – Nie ma wolnego trybu, ale tak zwane ostre koło – wyjaśnia reprezentant Polski w sprincie Kamil Kuczyński. – W czasie jazdy trzeba cały czas pedałować. W konkurencjach sprinterskich stopy zawodnika są przyczepione do pedałów za pomocą nosków. Pomaga to w osiągnięciu jak największej mocy, ale ma też złe strony, bo w razie upadku zawodnik ląduje na torze razem z rowerem. Przed rozpoczęciem wyścigu kolarz zakłada tylko jedno przełożenie. Sam decyduje jakie. – Zależy to od jego możliwości, rodzaju wyścigu, warunków na torze i temperatury – mówi inny reprezentant Polski Łukasz Kwiatkowski. – Przełożenia trzeba dobierać bardzo uważnie, aby nie założyć zbyt ciężkiego. W wyścigach sprinterskich, by poprawić dynamikę, zawodnicy zakładają pełne koła, bez szprych. – Liczy się każdy detal. Można przecież przegrać wyścig nawet jedną tysięczną sekundy – tłumaczy Kwiatkowski. [srodtytul]Nie za wolno[/srodtytul] Na torze, szczególnie na wirażach, nie można jechać zbyt wolno. Działa siła odśrodkowa, im szybciej się jedzie, tym łatwiej utrzymać się na pochyłym torze. Nie zawsze jednak kolarze jadą z maksymalną prędkością. W sprincie na początku ścigania zwykle czarują się zagrywkami taktycznymi. Do tego potrzebne są odpowiednie opony, by utrzymać rower na podłożu. Dodatkowe utrudnienie to reklamy na torze, na których można się pośliznąć. – Wszystko to powoduje, że kolarstwo torowe jest dyscypliną niezwykle widowiskową – podkreśla Kamil Kuczyński. – Zawodnicy są cały czas obserwowani przez kibiców. Nie tak jak na szosie, że przejadą i tyle ich widziano. Na torze często dochodzi nawet do walki na łokcie. Jeździmy szybciej niż kolarze szosowi. Jednym z najszybszych zawodników na świecie jest Rafał Ratajczyk, który w Pruszkowie powinien walczyć o medale. 25-letni kolarz stawał już na podium mistrzostw świata w wyścigu punktowym (srebro w 2006 roku w Bordeaux) i scratchu (brąz w 2007 roku w Palma de Mallorca). W tej drugiej konkurencji mężczyźni mają do przejechania 15 km (kobiety – 10 km). Wszyscy startują jednocześnie. Wygrywa ten zawodnik, który pierwszy przejedzie linię mety. Wiele zależy od obranej taktyki. Kolarze dysponujący dużą szybkością czekają zwykle do końca na finisz z grupy, zawodnicy bardziej wytrzymali atakują wcześniej, próbując zdublować zasadniczą grupę. Ciekawą konkurencją sprinterską jest keirin. W wyścigu startuje od czterech do ośmiu zawodników, którzy pierwsze trzy okrążenia jadą za prowadzącym stawkę pilotem na specjalnym motorowerze z silnikiem elektrycznym lub spalinowym, nazywanym derną. Pilot kontroluje prędkość, nadając coraz szybsze tempo, a jadący za nim zawodnicy starają się zająć jak najlepsze pozycje. Derna rozpędza się do prędkości 45 km/godz. (kobiety) i 50 km/godz. (mężczyźni). Na około trzy okrążenia do mety zjeżdża z toru, a rozpędzeni już zawodnicy rozpoczynają ściganie. W Japonii keirin jest popularny wśród klientów zakładów bukmacherskich. W trakcie pierwszych okrążeń, gdy kolarze jadą za pilotem, widzowie mogą obstawiać zwycięzcę. Sami kolarze dostają premie za zajęcie pierwszego miejsca. Na zawody do Japonii zapraszani są tylko wybitni kolarze z całego świata. Z Polaków takie zaproszenia otrzymywali Grzegorz Krejner, obecny trener kadry, Łukasz Kwiatkowski i Damian Zieliński. Jedną z najbardziej widowiskowych konkurencji jest madison zwany także wyścigiem amerykańskim. Nazwa pochodzi od hali Madison Square Garden w Nowym Jorku, gdzie taki wyścig rozegrano po raz pierwszy. Ta rywalizacja wymaga od zawodników umiejętności finiszowania, ale i dużej wytrzymałości. [srodtytul]Chwycić się za ręce[/srodtytul] Na mistrzostwach świata madison rozgrywany jest na dystansie 50 km. W wyścigu startują dwuosobowe drużyny. Ściga się tylko jeden z zawodników, podczas gdy drugi odpoczywa, jadąc wolniej w górnej części toru. Zmiana ról następuje poprzez charakterystyczne wypchnięcie zawodnika wchodzącego na zmianę przez schodzącego. Sama zmiana wymaga niemałych umiejętności technicznych. Zawodnicy muszą podjechać do siebie, ustawić rowery równolegle, chwycić się za ręce, a kolarz wchodzący na zmianę musi być wyraźnie wypchnięty do przodu. Wszystko to na bardzo dużej szybkości, często w tłoku. Podczas ostatniego Pucharu Świata w Kopenhadze polska para Łukasz Bujko i Rafał Ratajczyk miała upadek i straciła szanse na podium, gdyż Łukasz nie podjechał pod rower Rafała równolegle. Zderzyli się, upadli na tor i przy okazji spowodowali kraksę z udziałem kilku zawodników. Innym razem Niemiec Robert Bartko znalazł się tuż za dwoma Duńczykami, którzy właśnie się zmieniali. Aby uniknąć zderzenia, w akrobatyczny sposób obniżył pozycję na rowerze i przejechał pod ich rękami. Widownia aż jęknęła z zachwytu. W madisonie często startują zawodnicy uczestniczący także w wyścigach szosowych. W Pruszkowie tytułu zdobytego przed rokiem w Manchesterze będzie bronił Brytyjczyk Mark Cavendish, rewelacyjny zwycięzca sobotniego klasyka Mediolan – San Remo, a w minionym roku czterech etapów w Tour de France i dwóch w Giro d’Italia. W Manchesterze Cavendish tworzył zespół wraz z Bradleyem Wigginsem, również startującym na szosie. [ramka][srodtytul]Wybrane konkurencje Kolarstwa Torowego (O pozostałych w tekście powyżej)[/srodtytul] ? 1 kilometr. Start z miejsca, zawodnik podtrzymywany jest przez specjalną maszynę. Musi bardzo szybko wystartować, a następnie utrzymać szybkość sprintu przez cały dystans. W 1973 roku Janusz Kierzkowski został mistrzem świata w tej konkurencji. ? Sprint drużynowy. Startują trzyosobowe drużyny (u kobiet dwuosobowe). Każdy z zawodników musi prowadzić swój zespół przez jedno okrążenie. Zaczyna ten, który dysponuje bardzo dobrym startem, na drugim okrążeniu tempo dyktuje specjalista sprintu, a trzecie zazwyczaj specjalista wyścigu na 1000 m. ? Sprint klasyczny. Rozpoczyna się eliminacjami w formie indywidualnego wyścigu na 200 m ze startu lotnego. Następnie, według uzyskanych czasów, zawodnicy rozstawiani są do poszczególnych biegów, w których ścigają się po dwóch na zasadzie “przegrywający odpada”. ? 4000 m drużynowo. Wyścig ze startu zatrzymanego, w którym biorą udział dwie czteroosobowe drużyny, startujące na przeciwległych prostych toru. Rezultatem drużyny jest czas trzeciego zawodnika. Kobiety ścigają się na dystansie 3000 m i drużyna składa się z trzech zawodniczek. Wyjątkowo widowiskowy wyścig, “wizytówka” kolarstwa torowego. W tej konkurencji drużyna w składzie Józef Lange, Jan Łazarski, Tomasz Stankiewicz i Wacław Szymczyk zdobyła srebrny medal na igrzyskach w Paryżu (1924), pierwszy w historii olimpijski medal dla Polski. ? Wyścig na dochodzenie. Dwóch zawodników startuje z przeciwnych stron toru. Jeśli jeden doścignie drugiego, automatycznie wygrywa. Jeśli nie, wygrywa ten, kto szybciej przejechał swój dystans. W tej konkurencji najlepszym zawodnikiem na świecie był Lech Piasecki, który w 1988 roku w Gandawie został mistrzem świata zawodowców. Tamten wyścig rozgrywano na dystansie 5000 m. ? Wyścig punktowy. Dystans 25 lub 40 km. Wszyscy zawodnicy jadą w peletonie. Na wybranych okrążeniach (najczęściej na co dziesiątym) wyznaczone są lotne finisze, za które przyznawane są punkty. Wygrywa zawodnik, który uzbiera najwięcej punktów. ? Omnium. Konkurencja składa się z pięciu wyścigów rozgrywanych jednego dnia w kolejności: mężczyźni – 200 m ze startu lotnego, scratch, wyścig indywidualny na dochodzenie, wyścig punktowy, 1 km ze startu zatrzymanego; kobiety – 500 m na czas, wyścig na dochodzenie, scratch, wyścig punktowy, sprint. [/ramka] [ramka][srodtytul]Program mistrzostw świata[/srodtytul] Środa 14.00 eliminacje; 17.00 otwarcie finały: 18.30 kobiety: 500 m ze startu zatrzymanego; mężczyźni: wyścig punktowy – 40 km (Rafał Ratajczyk); kobiety: 3 km na dochodzenie; mężczyźni: sprint drużynowy (Maciej Bielecki, Kamil Kuczyński, Łukasz Kwiatkowski) Czwartek 14.30 eliminacje finały: 19.00 Mężczyźni: scratch (Rafał Ratajczyk); kobiety: sprint drużynowy; mężczyźni: 4 km ind. na dochodzenie; kobiety: 3 km drużynowo na dochodzenie; mężczyźni: keirin (Kamil Kuczyński) Piątek 14.00 eliminacje finały: 19.00 mężczyźni: 1 km (Kamil Kuczyński, Adrian Tekliński); kobiety: scratch; mężczyźni: 4 km drużynowo Sobota 13.00 eliminacje finały: 18.00 mężczyźni: madison – 50 km (Łukasz Bujko, Rafał Ratajczyk); kobiety: omnium; kobiety: sprint Niedziela 10.00 eliminacje finały: 14.00 kobiety: keirin; kobiety: wyścig punktowy (25 km); mężczyźni: omnium (Rafał Ratajczyk); mężczyźni: sprint Na żywo w TVP Sport i Eurosport[/ramka] [i]Oficjalna strona mistrzostw świata [link=http://]www.tor-pruszkow2009.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA