fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Przy interwencjach NBP może skorzystać ze środków EBC

Rzeczpospolita
Choć bank centralny ma prawo do interweniowania, by utrzymać walutę w dopuszczalnym paśmie wahań, to sytuacją idealną jest stabilizowanie jej bez wykorzystywania rezerw i zmian stóp procentowych
Kryterium kursu walutowego zdefiniowane w traktacie wspólnotowym UE nakazuje „poszanowanie zwykłych marginesów wahań kursowych przewidzianych w mechanizmie ERM przez co najmniej dwa lata, bez dewaluacji w stosunku do waluty innego państwa członkowskiego”.
[srodtytul]Stabilność kursu[/srodtytul] I o ile przy innych kryteriach ich realizacja jest definiowana bardzo precyzyjnie, przy użyciu wartości referencyjnych, o tyle w przypadku kryterium kursowego ocena jest bardziej ogólna.
Według Europejskiego Banku Centralnego ocena stabilności kursu walutowego w stosunku do euro koncentruje się na tym, czy kurs walutowy znajdował się blisko kursu centralnego w ERM2, przy jednoczesnym uwzględnieniu czynników, który mogły spowodować ewentualną aprecjację (bardziej chodzi o to, żeby nie wystąpiły tzw. poważne napięcia na rynku walutowym, co rzeczywiście sprawia, że kryterium nie jest bardzo precyzyjne). Szerokość pasma nie ma wpływu na ocenę kryterium stabilności kursu walutowego, bowiem na wniosek państwa członkowskiego pasmo może być węższe (ale nie szersze) niż standardowe plus minus 15 proc. Zastosowanie wielostronnie uzgodnionego węższego pasma można rozważać jedynie w odniesieniu do krajów znajdujących się na bardzo zaawansowanym etapie konwergencji. Bank centralny danego kraju może interweniować na rynku walutowym, i to w dowolnym momencie. W praktyce nigdy nie czyni tego poza bezpośrednią bliskością granic przedziału wahań w ERM2. Gdy kurs dochodzi do krańca pasma, interwencje walutowe są z zasady automatyczne i nieograniczone, chyba że byłoby to sprzeczne z nadrzędnym celem stabilności cenowej w danym państwie członkowskim lub strefie euro. [srodtytul]Wsparcie EBC[/srodtytul] W celu wsparcia tego rodzaju interwencji istnieje możliwość skorzystania przez bank centralny z finansowania krótkookresowego, tzw. Very Short-Term Financing Facility. To finansowanie pochodzi ze źródeł Europejskiego Banku Centralnego, który w ten sposób jest współodpowiedzialny za wypełnienie kryterium przez kraj aspirujący do strefy euro. Co warto podkreślić, przystąpienie do mechanizmu ERM2 nie jest zależne od spełnienia wcześniej pozostałych kryteriów. Stanowisko Europejskiego Banku Centralnego jest jednak takie, że aby uniknąć napięć podczas pobytu w ERM2, przed przystąpieniem do węża walutowego niezbędne może być skorygowanie polityki gospodarczej (np. w zakresie liberalizacji cen lub polityki fiskalnej) lub uwiarygodnienie konsolidacji fiskalnej. Warto podkreślić, że to warunki pożądane, ale niekonieczne. Natomiast sam pobyt w ERM2 powinien cechować się brakiem „istotnych napięć” – tak to zostało ujęte w traktacie wspólnotowym. Za istotne napięcia mogą być uznane nadmierne interwencje walutowe czy operowanie stopą procentową w celu zmiany kursu. Z drugiej strony Europejski Bank Centralny może łagodniej spojrzeć na interweniowanie w odpowiedzi na zaistnienie czynników zewnętrznych. Aby spróbować wyrzucić złotego poza zakres dopuszczalnych wahań, rynki finansowe muszą mieć okazję – taką mógłby być wniosek, że Polska nie spełnia któregoś z kryteriów, np. budżetowego. [ramka]Walutowa historia Od kwietnia 2000 roku w Polsce obowiązuje płynny kurs walutowy. Przyjęcie takiego reżimu kursowego było spójne z wprowadzeniem przez Radę Polityki Pieniężnej bezpośredniego celu inflacyjnego, przy którym najkorzystniej posiadać właśnie płynny kurs walutowy. Początkowo, do roku 2005, zmienność nominalnych wahań kursu złotego była stosunkowo duża, po wejściu do Unii Europejskiej zakres wahań do euro uległ zmniejszeniu, dodatkowo złoty systematycznie się umacniał. Choć złoty zanotował najmniejszą skalę realnej efektywnej aprecjacji spośród wszystkich walut regionu, i to mimo stosowania najbardziej elastycznego systemu walutowego. Obecnie Polska chce wejść do systemu ERM2 w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Głównym obszarem ryzyka pozostaje jednak niestabilna sytuacja na rynku walutowym, a także nieuregulowanie kwestii zmian prawnych, głównie w konstytucji. [/ramka] [i]Artykuły powstały na podstawie raportu NBP na temat uczestnictwa Polski w trzecim etapie Unii Gospodarczo-Walutowej[/i] [i]www.nbp.pl[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA