fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Czy grandowie stracą tytuły?

Generał Francisco Franco podczas wojny domowej
Archiwum „Mówią Wieki
">Małgorzata Tryc-Ostrowska
Organizacja reprezentująca bliskich ofiar hiszpańskiej wojny domowej po stronie republikańskiej żąda odebrania tytułów szlacheckich nadanych przez generała Franco
Oburzenie Stowarzyszenia na rzecz Odzyskiwania Pamięci Historycznej (ARMH) wywołała niedawna decyzja ministra sprawiedliwości o odnowieniu prawa do używania dziedzicznych tytułów hrabiego i granda Hiszpanii przez rodzinę generała Emilia Moli (1887 – 1937), który został nobilitowany pośmiertnie przez Francisca Franco w roku 1948. Według ARMH „Mola był jednym z wojskowych, którzy szczególnie zachęcali do stosowania przemocy i surowych represji po zamachu stanu z
18 lipca 1936 roku”. Rozkazał swoim żołnierzom „siać terror przez eliminowanie bez skrupułów i bez wahania wszystkich, którzy nie myślą tak jak my” – podkreśla stowarzyszenie. [srodtytul] Spór o wojnę domową [/srodtytul]
Stowarzyszenie ARMH, które zwróciło się do rządu José Zapatero o odebranie tytułów rodzinom „najbardziej krwawych wojskowych”, wyraża zdziwienie, że demokratyczna Hiszpania w dalszym ciągu uznaje zaszczyty „stworzone dla uhonorowania tych, którzy przez 40 lat zniewolili i zniszczyli w tym kraju demokrację”. To tym bardziej niezrozumiałe – podkreśla – że osoby, które tej demokracji broniły, „nadal spoczywają w zbiorowych mogiłach, a ich potomkowie nie otrzymali od państwa nawet symbolicznych odszkodowań”. [wyimek]– Prawo europejskie nie przewiduje odebrania tytułu szlacheckiego – mówi „Rz” Adam Wielomski[/wyimek] Czy dziesiątkom hiszpańskich rodzin nobilitowanych w latach 1948 – 1975 przez Francisco Franco rzeczywiście grozi utrata tytułów? – To śmieszne i głupie, ale mamy teraz w Hiszpanii tak ekstrawagancki rząd, że można się po nim właściwie wszystkiego spodziewać – mówi „Rz” hiszpański pisarz i publicysta Pio Moa, autor wydanej również w Polsce książki „Mity wojny domowej”. – Ten rząd nie waha się wcielać w życie rozmaitych barbarzyńskich pomysłów, poczynając od ustawy o pamięci historycznej, która kompletnie zafałszowuje naszą historię. Franco i jego generałowie nie wystąpili przeciwko legalnemu rządowi, ale przeciwko procesowi rewolucyjnemu, który zmierzał w kierunku, w jakim poszła Polska po drugiej wojnie światowej – podkreśla Pio Moa. Według polskiego monarchisty Adama Wielomskiego, autora książki „Hiszpania Franco”, spełnienie żądania ARMH byłoby technicznie niemożliwe. [srodtytul]Nawet infamia nie przechodzi na krewnych [/srodtytul] – Prawo europejskie nie przewiduje niczego takiego jak odebranie czy skasowanie tytułu szlacheckiego – twierdzi Wielomski w rozmowie z „Rz”. – Jeśli nawet lewicowy rząd Hiszpanii uznałby teraz, że udział w wojnie domowej po stronie Franco był czynem haniebnym, to i tak niczego nie wskóra. Najprawdopodobniej osoby nobilitowane przez generała już nie żyją, a w całej tej sprawie chodzi o odebranie tytułów ich potomkom. Infamia zaś nie przechodzi na krewnych. Dzieci człowieka pozbawionego szlachectwa pozostają szlachcicami – mówi Adam Wielomski. Jak podkreśla nasz rozmówca, z tytułami szlacheckimi nie wiążą się w Hiszpanii żadne apanaże, są one czysto honorowe. – To nie „chlebowe ordery” z czasów PRL. Hiszpańscy szlachcice mają jedynie prawo do umieszczania „de” przed nazwiskami – tłumaczy. – Jakiś czas temu w Niemczech pojawił się pomysł, by usunąć sprzed nazwisk szlachciców „von”. Oczywiście nic z tego nie wyszło, bo uznano, że byłaby to niedopuszczalna ingerencja w prywatne sprawy obywateli. Wszystko to pokazuje, że pomysł hiszpańskiej organizacji jest niedorzeczny – podkreśla Adam Wielomski. Na mocy ustawy sukcesyjnej uchwalonej przez Kortezy w 1947 roku generał Francisco Franco stał się regentem Królestwa Hiszpanii. Rok później została restaurowana Rada Królestwa i zaczęto nadawać z powrotem tytuły szlacheckie. Oprócz generała Emilia Moli otrzymało je od Franco kilkadziesiąt osób. ARMH chce, by odebrano je m.in. rodzinom generała Fidela Davili, nobilitowanego na markiza i granda Hiszpanii, oraz generała Queipo de Llano, który otrzymał tytuł markiza.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA