fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Muzułmanie łagodzą ton

Państwa islamskie rezygnują z forsowania na forum ONZ deklaracji potępiającej Izrael i mówiącej, że krytyka islamu to łamanie praw człowieka
Propozycję specjalnej rezolucji w tej sprawie rozdano wczoraj podczas sesji ONZ-owskiej Rady Praw Człowieka. Zgodnie z projektem zgłoszonym przez Pakistan w imieniu skupiającej 57 muzułmańskich krajów Organizacji Konferencji Islamskiej obraza islamu miałaby być traktowana jako poważne „uchybienie ludzkiej godności” i „złamanie wolności religii”.
Choć projekt zatytułowano „Zwalczanie obrazy [wielu] religii”, w jego poszczególnych punktach z nazwy wymieniany był tylko islam i jego wyznawcy. Gdyby rezolucja została przyjęta, każde państwo na świecie byłoby zobowiązane do ścigania osób, które dopuściły się tego czynu. Podczas negocjacji dyplomatom z innych krajów, na których czele stał szef rosyjskiej grupy roboczej Jurij Bojczenko, udało się przekonać kraje muzułmańskie do poważnego złagodzenia brzmienia dokumentu. – Nadaliśmy deklaracji odpowiedni kierunek – powiedział jeden z unijnych dyplomatów.
Usunięto z niej fragmenty krytykujące Izrael i mówiące o szczególnym prawie islamu do ochrony. Zostawiono jedynie apel o powstrzymanie się od powielania negatywnych stereotypów na temat religii. Zdaniem Organizacji Konferencji Islamskiej po zamachach z 11 września takie stereotypy na temat islamu stały się powszechne. Rezolucja ma być przyjęta podczas zaplanowanej na przyszły miesiąc konferencja ONZ w Genewie na temat praw człowieka Durban II. W jej trakcie ma być dokonana ocena postępów, jakie poczyniono w walce z rasizmem. Podczas poprzedniej konferencji w 2001 roku, którą zorganizowano w RPA, kraje muzułmańskie próbowały potępić Izrael jako „rasistowskie państwo apartheidu”. Obrady opuścili wtedy przedstawiciele Izraela i Stanów Zjednoczonych, a na radykalny ton końcowej deklaracji nie zgodziła się Unia Europejska. Kilka krajów, m.in. USA, Izrael i Kanada, zagroziło, że nie pojawi się w Genewie, jeśli przygotowywana deklaracja nie będzie stonowana. – Rzeczywiście przygotowano orwellowski dokument. Rzekomo miał bronić praw człowieka, a w rzeczywistości byłby używany do ograniczania wolności słowa i wolności religijnej. Kraje islamskie pozyskałyby potężne narzędzie do prześladowania własnych świeckich obywateli – powiedział „Rz” Hillel Neuer, dyrektor organizacji UN Watch, która ujawniła treść deklaracji. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: [mail=p.zychowicz@rp.pl][/mail]p.zychowicz@rp.pl[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA