fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Rząd ściągnie abonament

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Ponad 2 miliony Polaków, którzy przestali płacić abonament RTV, czeka niemiła niespodzianka. Choć ustawa medialna znosi tę opłatę, to jednocześnie pozwoli urzędom skarbowym na odebranie wszystkich zaległości. Może chodzić nawet o pół miliarda złotych
[b]Przeczytaj także[/b] wpis na [link=http://blog.rp.pl/gociek/2009/03/14/cudowny-swiat-klamstw-chlebowskiego-i-szmajdzinskiego/]blogu Piotra Goćka[/link]
Przestałeś płacić abonament, a masz zarejestrowany odbiornik radiowy lub telewizyjny? Przygotuj się na kłopoty w urzędzie skarbowym. Mimo że przygotowana przez PO i SLD nowa ustawa medialna znosi z końcem 2009 roku abonament RTV, nie znaczy to wcale, iż państwo zrezygnuje z zaległych opłat z tego tytułu.
Zgodnie z art. 50 projektu nowej ustawy po roku od wejścia jej w życie Poczta Polska, która dzisiaj odpowiada za ściąganie abonamentu, przekaże Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji bazę danych osób mających zarejestrowane odbiorniki wraz z informacjami o zaległościach. Z kolei KRRiT przekaże te informacje do urzędów skarbowych, które ściągną należności.
– Kto nie zapłacił, musi się liczyć z tym, że skarbówka teraz te należności od niego wyegzekwuje, i to wraz z karnymi odsetkami – mówi „Rz” Dariusz Malinowski, doradca podatkowy, dyrektor Zespołu Postępowań Podatkowych i Sądowych KPMG. Jego zdaniem w takich sprawach działalność urzędów skarbowych jest wyjątkowo skuteczna.
– To tak jak w przypadku ściągania należności z tytułu niezapłaconych mandatów – tłumaczy Malinowski. – Urząd skarbowy może zająć choćby przysługujący nam zwrot podatku, wejść na nasze konto bankowe czy też wysłać do zakładu pracy polecenie zajęcia części naszego wynagrodzenia.
Zalegającym przyjdzie zapłacić nie tylko opłatę abonamentową, ale także ponad 12-proc. karne odsetki, oraz ponieść koszty postępowania egzekucyjnego. Jeśli ktoś nie płacił abonamentu przez rok (miesięcznie to 17 zł za telewizor i 5,3 zł za radio), będzie miał do zapłacenia grubo ponad 300 zł.
Już w tej chwili według szacunków KRRiT z płaceniem abonamentu może zalegać ponad 2 miliony Polaków, którzy mają zarejestrowane odbiorniki. Jeśli nie będą go płacić do końca roku, kiedy abonament ma przestać obowiązywać, kwota zaległości tylko za 2009 rok wyniesie ponad pół miliarda złotych. To wstępne szacunki.
– Nie prowadzimy takich statystyk, gdyż nigdy nie mamy pewności, kiedy abonent uiści opłatę – przyznaje Dorota Żebrowska z Departamentu Finansowego KRRiT.
– To jest przejaw gigantycznej hipokryzji politycznej – ocenia opozycja. – Polacy zostali przez PO nabici w butelkę – mówi „Rz” poseł PiS Jan Dziedziczak. – Najpierw pan premier Tusk w wielu wywiadach mówił im, że abonament jest nieuprawnionym podatkiem i trzeba go zlikwidować. Trudno się więc dziwić, że część osób przestała go płacić. Teraz okazuje się, że przyjdzie im zapłacić zaległości wraz z odsetkami.
Zdaniem Jarosława Sellina (poseł niezależny) rzecz jest skandaliczna także z innego powodu. – Ponad połowa Polaków nigdy nie płaciła abonamentu, bo miała niezarejestrowane odbiorniki. To była fikcja, bo telewizję w rzeczywistości oglądali. Teraz państwo chce rozliczać tylko tych, którzy abonament płacili, ale w ostatnim czasie przestali – mówi „Rz”.
– Efekt będzie taki, że ci, którzy przez całe lata zachowywali się w porządku, zostaną ukarani, a ci, którzy oszukiwali państwo, będą mogli się z tego śmiać – dodaje.
Dlaczego Platforma nagle zmieniła zdanie i zapragnęła ściągać abonament?
– Dla mnie najważniejsze jest to, że wraz z początkiem 2010 roku przestanie istnieć abonament – mówi „Rz” Iwona Śle- dzińska-Katarasińska (PO). – Jednocześnie nie rozumiem, dlaczego zaległości nie miałyby być spłacone.
[ramka][b]Jak zmienią się media publiczne[/b]
Nowa ustawa medialna przygotowana przez PO, PSL i SLD likwiduje abonament radiowo-telewizyjny. Zamiast z niego media publiczne mają być finansowane wprost z budżetu państwa (powstanie specjalny Fundusz Zadań Publicznych). Ustawa przewiduje też zwiększenie liczby członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z pięciu do siedmiu, powołanie przy KRRiT rady programowej, wprowadzenie licencji programowych na produkcję i nadawanie programów misyjnych. Kontrowersje wzbudza likwidacja dotychczasowych oddziałów regionalnych TVP i powołanie w ich miejsce nowych spółek.
[i]—js[/i] [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA