fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lwy pod wodzą baranów

Rafał A. Ziemkiewicz
Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Nie potrafimy się wyzwolić z obłędnego kultu każdej popełnionej przez naszych przodków głupoty. To prowadzi do tego, że brniemy szaleńczo w mitologiczną narrację, która do czasów obecnych ma się jak pięść do nosa
[b][link=http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/01/23/lwy-pod-wodza-baranow/]skomentuj na blogu[/link][/b]Potocznie mianem polityki historycznej określa się coś, co należałoby nazwać raczej historycznym pijarem: propagandowe wycinanki z dziejów, nadawanie rozgłosu i znaczenia pewnym epizodom i postaciom, a tuszowanie innych, zwykle prowadzące do zupełnie groteskowego wykoślawienia historii. Rosja nagłaśnia rocznicę wypędzenia z Kremla polskich okupantów, Niemcy kręcą filmy o uczestnikach antyhitlerowskiej konspiracji w czasie wojny (wszystkich dziewięciu), a Hollywood przerabia Żydów, którzy z bronią w ręku rabowali polskich wieśniaków, na bohaterskich partyzantów.Na taką politykę historyczną innych nacji powinniśmy odpowiedzieć, zdaniem wielu, pięknym za nadobne. Zrobić film o powstaniu warszawskim i Monte Cassino, wrednemu stereotypowi Polaka-bigota i antysemity z popkultury zachodniej przeciwstawić, na miarę posiadanych środków, pozytywny stereotyp Pola...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA