fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o in vitro

Gowin: hierarchowie akceptują ustawę bioetyczną

Jarosław Gowin
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Watykańska Kongregacja Nauki Wiary potępiła jako „moralnie niegodziwe” metody zapłodnienia in vitro, ponieważ towarzyszy im „zamierzone niszczenie embrionów”. – Oczekuję ze strony hierarchów poparcia mojego projektu – mówi „Rz” Jarosław Gowin, poseł PO i szef zespołu, który przygotował ustawę bioetyczną mającą m.in. regulować, jakie techniki sztucznego zapłodnienia będą dozwolone w Polsce.
Ogłoszona w piątek instrukcja na temat bioetyki „Dignitas personae” przypomina, że godność osoby powinna znajdować się w centrum refleksji nad badaniami naukowymi w dziedzinie biomedycyny. W Polsce dokument prezentował przewodniczący zespołu ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. bioetycznych abp Henryk Hoser.
Watykan wyraził opinię, że pragnienie posiadania dzieci nie może usprawiedliwiać ich „produkcji”. A w jego ocenie doświadczenie ostatnich lat pokazało, że przy okazji technik zapłodnienia in vitro liczba zniszczonych embrionów jest bardzo wysoka i wynosi ponad 80 procent nawet w najbardziej rozwiniętych ośrodkach. Zdaniem Watykanu niektóre pary korzystają z in vito jedynie w tym celu, by dokonać genetycznej selekcji swoich dzieci – embriony, u których występują wady, są bowiem odrzucane. Tylko część zostaje „przeniesiona do łona matki, a pozostałe są zamrażane”.
Watykan za dopuszczalne uznaje jedynie techniki wspierające akt małżeński i jego płodność oraz działania mające na celu usunięcie przeszkód uniemożliwiających naturalną płodność. Projekt ustawy bioetycznej przygotowany przez zespół pod kierunkiem Gowina zakłada, że w Polsce będzie można wytworzyć jeden, maksymalnie dwa embriony ludzkie i oba mają być wszczepione kobiecie. Zakazane będzie zamrażanie embrionów. Prawo do sztucznego zapłodnienia miałyby – wedle projektu – tylko małżeństwa. Dlatego Gowin traktuje „Dignitas personae” jako wsparcie swojego projektu.
[b]„Rz”: - Czy „Dignitas personae” wpłynie na zmianę projektu ustawy bioetycznej? [/b]
[b]Jarosław Gowin:[/b] – Biskupi i księża, którzy komentowali ten watykański dokument, nie odnosili się do tego projektu ustawy. Przeciwnie – między wierszami odnalazłem akceptację dla działań, którym patronuje.
[b]To znaczy?[/b]
Przywołam zdanie arcybiskupa Henryka Hosera, iż jest rzeczą oczywistą, że potrzebne są jakieś regulacje w tej dziedzinie. I przytoczenie tego fragmentu encykliki Jana Pawła II „Evangelium Vitae”, w którym mowa jest o tym, że politycy katoliccy, jeżeli mogą nadać prawu kształt zbieżny z nauczaniem Kościoła, to powinni angażować się w polepszenie tego prawa. Oczekuję ze strony hierarchów poparcia mojego projektu. Dzisiejsze wypowiedzi arcybiskupa Hosera to jest wyraz mądrej świadomości realiów społecznych, a jednocześnie tego, że Polska jest krajem pluralistycznym i regulacje prawne muszą być wynikiem jakiegoś kompromisu.
[b]Ale Watykan stwierdza, że metody zapłodnienia in vitro są moralnie niegodziwe.[/b]
Polityk nie jest od tego, żeby oceniać moralnie rzeczywistość, tylko żeby ją zmieniać w taki sposób, by ona była możliwie jak najbardziej zbliżona do uniwersalnych norm moralnych. W Polsce procedury zapłodnienia in vitro są prowadzone od 20 lat. Nie ma społecznej ani politycznej zgody na zakazanie tych praktyk. Przeciwnie – nawet większość polskich katolików je akceptuje. Jedyne co mogą zrobić politycy, to ucywilizować je.
[b]Ma pan jednak opór we własnym klubie, który uważa, że ograniczenie prawa do sztucznego zapłodnienia tylko do małżeństw to przesada, zbyt ostry przepis. Chcą wykreślić go z projektu ustawy.[/b]
Zdaję sobie sprawę, że te propozycje są kontrowersyjne z punktu widzenia wielu polityków Platformy. Ale będziemy na ten temat dyskutować. Oni będą przekonywać mnie, ja ich. Zobaczymy. Decyzje są sprawą otwartą.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA