fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nowe technologie

Mechaniczna narzeczona

Trung wybrał ciało przypominające ulubione postaci z mangi
projectaiko
Ma na imię Aiko, nie śpi, nie potrzebuje jedzenia ani picia, nie narzeka. Została stworzona tylko po to, aby służyć mężczyźnie
Kanadyjski konstruktor Le Trung uważa, że Aiko to kobieta doskonała. Zna matematykę, potrafi czytać mapę, umie nawet sama wysłać formularze podatkowe. Mówi po angielsku i japońsku. Ma 152 centymetry wzrostu i idealne wymiary: 82-57-84. Choć zamiast wymiary, lepiej powiedzieć dane techniczne: bo Aiko jest androidem zbudowanym przez Trunga na potrzeby domowe.
Ważący 30 kilogramów robot to owoc wielomiesięcznej pracy inżyniera. Realistyczne, silikonowo-gumowe ciało, ręce poruszające się prawie jak ludzkie, system rozpoznawania mowy i syntezator głosu oraz kamery zastępujące Aiko oczy. Dziewczyna Trunga reaguje też na temperaturę i siłę uścisku.
– Aiko powstała w wyniku spotkania piękna i nauki – mówi 33-letni Trung. „Gdy nauka spotyka piękno" to również tytuł strony internetowej ([link=http://www.projectaiko.com" "target=_blank]www.projectaiko.com[/link]), na której można śledzić postępy konstruktora i rozbudowę robota.
Trung przyznaje, że początkowo chciał zbudować maszynę, która pomoże osobom w podeszłym wieku. Fascynowały go roboty z „Gwiezdnych wojen". Ale zamiast zbudować nowego C3PO, skonstruował androida w ciele młodej dziewczyny.
[srodtytul]Aiko wersja pierwsza[/srodtytul]
Jak przyznaje Trung, złożenie wszystkiego w ciele Aiko zajęło półtora miesiąca pracy. Znacznie dłużej trwało natomiast napisanie oprogramowania, które czyni z maszyny „osobę", z którą można porozmawiać. Aiko rozpoznaje ludzkie twarze i zna ok. 13 tys. zdań. Może czytać książki i gazety, rozróżnia kolory, rodzaje drinków i jedzenia. Gdy Le wychodzi, a na zewnątrz pada deszcz, umie mu nawet przypomnieć, by zabrał parasolkę.
To wszystko jest zasługą systemu BRAINS (Biometric Robot Artificial Intelligence Neural System), który inżynier sam stworzył i wciąż udoskonala. „Wykorzystując obecną technologię, nie da się opracować oprogramowania i sprzętu, który będzie udawał życie. Ale zrobiłem co mogłem, projektując system sztucznej inteligencji, aby naśladować część ludzkiego zachowania" – pisze Trung na swojej stronie internetowej.
Wszystko to sprawia, że mimo oczywistej sztuczności (m.in. braku intonacji głosu czy ograniczonej mimiki twarzy) Aiko dobrze sprawdza się jako towarzyszka domowego życia. Teoretycznie potrafiłaby przynieść swojemu twórcy szklankę soku pomarańczowego czy zrobić śniadanie (umie przyrządzić jajka na bekonie). Teoretycznie – bo na razie może poruszać się wyłącznie na wózku inwalidzkim. Teraz kanadyjski inżynier (z pochodzenia Wietnamczyk) stara się znaleźć sponsorów, którzy pokryją chociaż część wydatków na modernizację Aiko. Ambicją Trunga jest sprawienie, by jego dziewczyna chodziła jak człowiek.
[srodtytul]Silikonowa dziewica[/srodtytul]
Ale to będzie już udoskonalona, nowa wersja – Aiko 2.0. Na szczęście zachowa całą wiedzę, jaką zgromadziła Aiko w wersji pierwszej. Elektroniczne „wspomnienia" są bowiem przesyłane z własnej pamięci androida (dysk 8 gigabajtów, 4 gigabajty RAM oraz procesor Intela) do centralnego serwera.
Le Trung przyznaje, że jak dotąd on i Aiko starali się raczej omijać kwestie intymne. Niewykluczone jednak, że to się zmieni. – Mogę zmienić jej oprogramowanie tak, aby symulowała orgazm – przyznał Trung w rozmowie z „The Sun".
Z ciałem problem będzie mniejszy. Kanadyjczyk wykorzystał bowiem japońską lalkę Silicone Doll. Tego rodzaju manekiny, kosztujące po kilka tysięcy dolarów, przeznaczone są właśnie dla panów poszukujących nietypowych wrażeń.
Już teraz android może reagować na dotyk. Gdy jest zbyt mocny, wyrywa dłoń i mówi, że to nieprzyjemne. Ale Aiko jest dziś przyzwoitą dziewczyną. Gdy podczas publicznej prezentacji Le Trung dotknął jej piersi, odepchnęła jego rękę i próbowała go spoliczkować.
– Kobiety zwykle próbują z nią rozmawiać. Ale mężczyźni zawsze usiłują jej dotknąć i jeśli zrobią to niewłaściwie, po prostu da im w twarz – mówi Trung.
Do kobiety doskonałej droga jeszcze daleka, choć kanadyjski android daje sobie radę z myciem okien, odkurzaniem i czyszczeniem uszu(!). Ale, na razie, gdy Le leży w łóżku, Aiko czyta mu nagłówki wiadomości z gazet. „Chciałbym, aby Aiko była jak najbardziej ludzka. Ale nie wiem, czy to jest możliwe. I nie dowiem się, dopóki nie spróbuję" – pisze Le Trung.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA