Kościół

Świętość ks. Michała

Mszy beatyfikacyjnej przewodniczył prefekt watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych abp Angelo Amato
Rzeczpospolita, Piotr Męcik Pio Piotr Męcik
Ks. Sopoćko wyniesiony na ołtarze. Stał się pomostem między siostrą Faustyną i wspólnotą całego Kościoła – mówił podczas beatyfikacji kardynał Stanisław Dziwisz
– Tą beatyfikacją zapewne cieszy się, w domu Ojca, mój umiłowany poprzednik, Sługa Boży Jan Paweł II – tak o wyniesieniu na ołtarze ks. Michała Sopoćki mówił wczoraj papież Benedykt XVI. Papież pozdrowił Polaków po odmówieniu południowej modlitwy Anioł Pański w Castel Gandolfo.
W tym czasie w Białymstoku trwała msza beatyfikacyjna ks. Sopoćki, której przewodniczył abp Angelo Amato, prefekt watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. To on odczytał po łacinie dekret papieski zezwalający na wpisanie ks. Sopoćki w poczet błogosławionych. – Kościół wyniósł dziś do chwały ołtarzy pokornego kapłana, którym Opatrzność posłużyła się, by niezmienna prawda o Miłosierdziu Bożym dotarła w sposób szczególny do ludzi XX wieku, naznaczonego w sposób szczególny okrutnymi totalitaryzmami – mówił w homilii kardynał Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski. Zaznaczył, że ks. Sopoćko (1888 – 1975) całym swym życiem głosił Miłosierdzie Boże, a punktem przełomowym było spotkanie w 1933 r. w Wilnie siostry Faustyny.
– Potrzeba było mądrości, duchowej wrażliwości i świętości życia księdza Michała, by w wizjach prostej siostry rozpoznać boże przesłanie skierowane do całego świata – mówił kardynał Dziwisz. Podkreślił, że ks. Sopoćko stał się pomostem między s. Faustyną i wspólnotą całego Kościoła, do którego skierowano orędzie Miłosierdzia Bożego. Prymas Józef Glemp powiedział wczoraj, że wynikająca z Miłosierdzia Bożego łaska żalu za grzechy i nawrócenia powinna mieć zastosowanie do „przeprowadzanych współcześnie tak zwanych lustracji”. – Powinniśmy tę prawdę o Miłosierdziu Bożym przyłożyć do grzechów z niedalekiej przeszłości, które nas naprawdę bolą, a często zawstydzają i stwarzają okazje do ich ukrywania – mówił prymas. Na wczorajszej uroczystości w Białymstoku obecni byli m.in. prezydent Lech Kaczyński, ostatni prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, biskupi z Litwy, Białorusi i krewni ks. Sopoćki. W tamtejszym Sanktuarium Miłosierdzia Bożego otwarta została kaplica z doczesnymi szczątkami błogosławionego.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL