Biznes

Bliżej gazowego OPEC

AFP
Powstanie kartelu skupiającego eksporterów gazu jest coraz bliżej. Pierwsze skrzypce w tym projekcie grają Rosja i Algieria, czołowi dostawcy tego surowca do UE
O przekształcenie istniejącego od siedmiu lat Forum Eksporterów Gazu w organizację, która będzie miała realny wpływ na kształtowanie rynku, zabiegają Rosja, Iran i Algieria. Teraz kraje te są coraz bliższe osiągnięcia celu. Irański przedstawiciel w FEG Mohammad Ali Khatibi zaproponował kilka dni temu powołanie specjalnego stałego przedstawicielstwa – tzw. Sekretariatu Generalnego oraz opracowanie statutu organizacji. I już zyskał formalne poparcie nie tylko Rosji i Algierii, ale także Egiptu i Kataru, który jest światowym liderem w produkcji gazu skroplonego.
O powołaniu Sekretariatu Generalnego eksperci Forum będą dyskutować na konferencji w Caracas, zaplanowanej na 8 – 9 października. I jeśli osiągną porozumienie, co jest prawdopodobne, to miesiąc później statut organizacji i ostateczną decyzję o powołaniu stałego przedstawicielstwa Forum podejmą ministrowie zainteresowanych krajów na specjalnym spotkaniu w Moskwie. Jeśli tak się stanie, to – jak zgodnie przyznają eksperci – będzie to znaczący krok w kierunku bardziej sformalizowanego działania Forum. Dotąd jest ono jedynie luźnym stowarzyszeniem, i to bardziej na poziomie ekspertów niż członków rządów poszczególnych krajów. Decyzje, jakie zapadną w październiku, na pewno dokładnie będą analizować kraje uzależnione od importu gazu ziemnego. Już pierwsze zapowiedzi stworzenia organizacji na wzór OPEC, które padły blisko dwa lata lata temu, wywołały wiele kontrowersji. Pomysłodawcy idei – Rosja, Iran i Algieria – zostali ostro skrytykowani. Powód do niepokoju jest, bowiem Forum Eksporterów Gazu skupia 12 krajów kontrolujących ponad 70 proc. światowych zasobów tego surowca i produkujących w sumie 40 proc. błękitnego paliwa. I choć w tym gronie nie ma niektórych znaczących producentów, np. Norwegii (ma status obserwatora), Chin, Meksyku, Australii, Turkmenistanu i Azerbejdżanu, mających ambitne plany rozwoju wydobycia, to i tak przekształcenie Forum w silną organizację będzie mieć duże znaczenie dla rynku.
Wprawdzie niektórzy eksperci ostrożnie oceniają możliwości i siłę oddziaływania gazowego OPEC w najbliższych latach, ale uważają, że za kilkanaście lat może mieć bardzo duże znaczenie. Teraz producentom gazu trudno byłoby uzgadniać na przykład politykę cenową, tak jak to robi naftowy kartel. Zasady sprzedaży gazu ziemnego różnią się od tych funkcjonujących na rynku ropy. Dostawy opierają się przede wszystkim na wieloletnich kontraktach. Przy dominacji transportu rurociągami nie ma praktycznie możliwości szybkiego przerzucenia dostaw z jednej części świata do drugiej. A gaz skroplony (LNG), który może być transportowany statkami, stanowi tylko ok. 20 proc. w światowym bilansie. Mimo to tak Unia Europejska, jak i Stany Zjednoczone z niepokojem obserwują plany powołania kartelu. Wspólnota uzależniona jest od dostaw z Rosji i Algierii, a więc pomysłodawców nowego OPEC. Gdy tylko rosyjski Gazprom zawarł m.in. w tej sprawie porozumienie o współpracy z algierskim Sonatrachem, w Brukseli zawrzało. Tym bardziej że import gazu będzie wzrastał, a Rosjanie próbują zdominować drogi dostaw do Europy surowca także spoza swojego kraju, np. z rejonu Morza Kaspijskiego. Szefowie Gazpromu otwarcie mówią o planie zwiększenia udziału w europejskim rynku poprzez wzmożony eksport, chcą wybudować dwa wielkie gazociągi, by móc go zrealizować. Angażują się też w projekty produkcji gazu skroplonego. Ostatnio podpisali także umowę o współpracy z Wenezuelą.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL