Przestępczość

Piraci kontratakują

Kiedy Neil Stolberg, niemiecki właściciel frachtowca „BBC Trinidad”, rozkręcał biznes przed 13 laty, spodziewał się trudności. Ostrej konkurencji, obciążeń podatkowych, nieuczciwych kontrahentów, leniwej załogi. Nie spodziewał się jednak, że na przeszkodzie staną mu... piraci.
Niedawno jego statek – donosi „Spiegel” – przewoził z Houston towar z Omanu. U wybrzeży Afryki piraci zaatakowali frachtowiec. Dziewięciu Somalijczyków. Dwóch z nich było uzbrojonych w bazooki, pozostali – w kałasznikowy. Weszli na pokład statku i zabrali członkom załogi pieniądze, telefony komórkowe i jedzenie. Zmusili ich wreszcie do zacumowania w niedalekiej zatoce. Potem zatelefonowali do Stolberga. Zażądali pięciu milionów dolarów okupu, grożąc zatopieniem statku wraz z załogą. Armator gotów był zapłacić 800 tys. dolarów. Piraci ofertę odrzucili.
Rokowania obfitowały w blefy i groźby typowe dla negocjacji biznesowych. Ostatecznie porywacze zgodzili się na okup o kilkadziesiąt tysięcy większy od początkowej oferty Niemców. „Piraci są coraz bardziej profesjonalni, agresywni i przygotowani strategicznie. Jeśli nie zaczniemy bronić się teraz, sytuacja może się pogorszyć” – ostrzega Stolberg. A już nie jest dobrze. Przez ostatnich kilkadziesiąt lat doszło do 3,5 tysiąca pirackich napadów.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL