Orzecznictwo

Nie wolno przerywać zebrania przedstawicieli spółdzielni

Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa nie miała prawa przerwać zebrania przedstawicieli na czas nieokreślony. Ta praktyka jest jednak powszechniejsza
Taki wyrok zapadł w Sądzie Apelacyjnym w Lublinie (sygn. I ACa 246/08). Tymczasem w ten sam sposób postąpiły dziesiątki innych spółdzielni.
Ponad rok temu weszła w życie kontrowersyjna nowelizacja ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Nakazała ona spółdzielniom do końca listopada 2007 r. dostosować swoje statuty do zmian. Miejsce zebrań przedstawicieli w dużych spółdzielniach miały zająć walne zgromadzenia (uczestniczą w nich wszyscy spółdzielcy, a nie tylko reprezentanci). Tymczasem wiele z nich zorganizowało zebranie przedstawicieli, a w jego trakcie zawiesiło je, żeby nie uchwalać zmian w statucie do czasu, aż Trybunał Konstytucyjny wyda wyrok w sprawie tej noweli (na orzeczenie TK można czekać nawet kilka lat). Dzięki temu mogą działać tak jak dotychczas. Wśród nich jest Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa. Uchwałę podjętą w tej sprawie zakwestionowało dwóch członków LSM.
Sąd Okręgowy w Lublinie nie dopatrzył się niczego złego w uchwale zawieszającej zebranie. Sąd Apelacyjny, do którego spółdzielcy się odwołali, był jednak innego zdania (wyrok jest prawomocny). Uznał, że uchwała jest sprzeczna z postanowieniami statutu spółdzielni oraz regulaminu zebrania przedstawicieli. Statut powiada, że zebranie może podejmować uchwały jedynie w sprawach objętych porządkiem obrad. Skoro z protokołu zebrania wynika, że przyjęto zaproponowany porządek obrad, to powinien zostać zrealizowany na zwołanym zebraniu. Regulamin obrad dopuszcza wprawdzie ogłoszenie przerwy, ale – jak stwierdził sąd – chodzi tu o przerwę techniczną, organizacyjną, porządkową, np. wynikającą ze zmęczenia obradujących lub potrzeby uzyskania dodatkowych materiałów. Powinna ona mieć jednak ściśle określony czas zakończenia w celu kontynuacji zebrania i skutecznej realizacji jego porządku. W ocenie Sądu Apelacyjnego przerwanie obrad ze względu na skargę konstytucyjną nie ma takiego charakteru. Prowadzi w istocie do zerwania obrad na czas nieokreślony, co skutkuje brakiem realizacji przyjętego porządku obrad. Sąd podkreślił, że dopiero wydanie przez TK orzeczenia stwierdzającego niezgodność ustawy z konstytucją prowadzi do utraty mocy obowiązującej tych przepisów z dniem ogłoszenia ich w dzienniku urzędowym. Trybunał może jednak określić inny termin utraty mocy obowiązującej ustawy. Dlatego wstrzymanie zmian w statucie spółdzielni do nieokreślonego czasu rozpoznania wniosku przez TK było nieuzasadnione. – Wyrok oznacza dla LSM jedno: jej zarząd powinien zwołać po raz ostatni zebranie i zmienić statut. Po rejestracji zmian przez sąd w spółdzielni zacznie funkcjonować walne zgromadzenie – wyjaśnił Jerzy Jankowski z Krajowej Rady Spółdzielczej. Jeśli tego nie zrobi, prawo do tego ma rada nadzorcza, a w następnej kolejności związek rewizyjny (jeżeli spółdzielnia jest w nim zrzeszona) i Krajowa Rada Spółdzielcza. Jest to wyrok, który dotyczy LSM, a nie wszystkich spółdzielni. Ile jest takich, które zawiesiły zebrania – nikt nie wie. Wystarczy jednak zajrzeć do Internetu. Lista jest długa, są na niej spółdzielnie z całej Polski. Wyrok tworzy wyłom, w ślad za spółdzielcami z Lublina mogą pójść inni, i zanim Trybunał Konstytucyjny zajmie się ustawą spółdzielczą, władze spółdzielni – czy tego będą chciały czy nie – będą musiały zacząć działać według nowych, chociaż prawdopodobnie niekonstytucyjnych, zasad. Spółdzielnie nie mogą przerwać ani zawiesić obrad zebrania przedstawicieli, jeżeli nic na ten temat nie mówi regulamin obrad zebrania lub statut. Ale nawet gdy przepisy wewnętrzne przewidują takie możliwości, spółdzielnia nie może zawiesić obrad zebrania bezterminowo, musi podać w uchwale konkretną datę zwołania kolejnego. Powoływanie się na wydanie wyroku przez Trybunał Konstytucyjny w bliżej nieokreślonej przyszłości nie spełnia tego warunku. Z tego powodu zwoływanie kolejnych zebrań już w czerwcu tego roku po to, by podjęły one uchwały w ważnych dla spółdzielni sprawach, np. udzieliły absolutorium zarządowi lub zatwierdziły plan finansowy, wydaje się wątpliwe. [Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: r.krupa@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL