Świat

Zmiana płci nie zmienia szans

Diane Schroer
AP
Biblioteka Kongresu USA nie mogła odmówić zatrudnienia tylko dlatego, że kandydat został kobietą
– Od początku wiedziałam, że 25 lat doświadczenia, jakie zyskałam, broniąc tego kraju, nie zostanie wymazane wraz ze zmianą płci – stwierdziła Dianne – dawniej David – Schroer po wysłuchaniu orzeczenia sądu federalnego w Waszyngtonie. Sąd uznał, że Biblioteka Kongresu złamała ustawę o prawach obywatelskich, odmawiając zatrudnienia.
David Schroer złożył podanie o pracę w działającym pod nadzorem biblioteki biurze analiz (CRS), które przygotowuje raporty dla kongresmenów. Chciał tam pracować jako ekspert ds. terroryzmu. To, że Schroer ma odpowiednie kwalifikacje, trudno podważyć. Jako mężczyzna służył przez ćwierć wieku w armii, dochodząc do stanowiska dowódcy służb specjalnych. W swym ultramęskim środowisku był gwiazdą. Dowodząc tajnym oddziałem antyterrorystycznym (z budżetem sięgającym 8 mld dolarów), pułkownik Schroer składał sprawozdania wiceprezydentowi Dickowi Cheneyowi. W 2003 roku zaszokował jednak rodzinę i znajomych, występując z armii i oświadczając, że pragnie zostać kobietą.
– Już gdy byłam dzieckiem, fascynowało mnie to, co robią i jak się zachowują dziewczynki – wyjaśniała potem Dianne. David od dziecka zmagał się po kryjomu z uczuciem, że jest kobietą zamkniętą w męskim ciele. Jak przyznaje, nigdy nie przeszkadzało mu to w normalnym pożyciu małżeńskim, jest bowiem lesbijką. Po decyzji o zmianie płci proponował żonie, by z nim pozostała – ta jednak, choć wyraża zrozumienie dla sytuacji eksmęża – odmówiła. W 2004 roku Diane stanęła do konkursu ogłoszonego przez CRS. Ponieważ jej transformacja – fizyczna i prawna – nie była zakończona, występowała jako David. Trzyosobowa komisja, która zajmowała się naborem na to stanowisko, dała Schroerowi najwyższą ocenę ze wszystkich 18 kandydatów i jednogłośnie poleciła na stanowisko. Przedstawicielka biblioteki zadzwoniła z gratulacjami. Sprawa wydawała się przesądzona. Wtedy jednak David Schroer powiadomił swych przyszłych pracodawców, że wkrótce stanie się Diane Schroer. Reakcjabyła gwałtowna: oferta pracy została wycofana, a na miejsce Schroer przyjęto mężczyznę. Argumentem było to, iż nowa tożsamość Schroera może uniemożliwić mu zachowanie dotychczasowego zaświadczenia bezpieczeństwa. Po zakończeniu transformacji Diane Schroer pozwała bibliotekę do sądu i wygrała. Sąd przyjął za analogię wolność wyznania. Zdaniem sędziego tak jak dyskryminacja religijna obejmuje też dyskryminację z powodu zmiany religii, tak dyskryminacja seksualna obejmuje przypadki niesprawiedliwego traktowania z powodu zmiany płci. „Wyobraźmy sobie, że ktoś zostaje zwolniony, bo przeszedł z chrześcijaństwa na judaizm”, czytamy w orzeczeniu. – To głośny i wyraźny sygnał dla wszystkich pracodawców: jeśli odmówisz zatrudnienia lub wyrzucisz z pracy kogoś za zmianę płci, stajesz się winny dyskryminacji seksualnej i możesz ponieść konsenkwencje – kwituje Sharon McGowan z Amerykańskiej Unii Swobód Obywatelskich (ACLU). Amerykańska Unia Swobód Obywatelskich www.aclu.org
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL