Świat

Kuba: władze przestraszyły się muzyka

Sprawa aresztowanego lidera grupy punkrockowej pokazała Kubańczykom, co może zdziałać solidarność
– Gdy ludzie się zjednoczą, można coś zrobić – powiedział po wyjściu na wolność Gorki Aguila. 39-letni lider zespołu Porno para Ricardo (Porno dla Ricarda) został aresztowany 25 sierpnia. Władze uznały, że stanowi zagrożenie dla społeczeństwa, za co na Kubie można dostać nawet cztery lata więzienia.
Aguila spędził jednak w areszcie zaledwie cztery dni. Niespodziewanie prokurator złagodził zarzut i skończyło się na 600 pesos (24 dolarach) grzywny za zakłócanie spokoju sąsiadom podczas zbyt głośnych prób. Zdaniem Aguili władze przestraszyły się reakcji fanów zespołu na wyspie i na emigracji. – To niesamowite, jak bardzo ci ludzie (rząd – red.) boją się, gdy dzieje się coś takiego – mówił dziennikarzom, wysiadając z radiowozu, którym został odwieziony do domu po ogłoszeniu wyroku.
– Milcząc, nigdy się niczego nie rozwiąże. Jestem dumny ze wszystkich ludzi, którzy się ze mną solidaryzowali, i czuję jeszcze większą nienawiść do tej tyranii – dodał. Na rozprawę Aguili, która odbyła się w sądzie hawańskiej dzielnicy Playa, nie wpuszczono wprawdzie zagranicznych dziennikarzy, ale – oprócz rodziny – pozwolono w niej uczestniczyć członkom zespołu i – rzecz niecodzienna na wyspie braci Castro – znanemu opozycjoniście Elizardo Sanchezowi, szefowi nielegalnej Kubańskiej Komisji na rzecz Praw Człowieka i Pojednania Narodowego, oraz dyplomatom z USA, Francji, Holandii i Kanady. Zdaniem Elizarda Sancheza zarzuty wobec Aguili zmieniono, by „ukryć polityczny charakter sprawy”. 29-letni gitarzysta Ciro Diaz powiedział BBC, że władze mają za złe jego koledze „aspołeczną postawę”, która wyraża się m.in. w tym, że nigdy nie głosuje i nie bierze udziału w oficjalnych imprezach, w dodatku śpiewa „kontrrewolucyjne” teksty. Istniejący od dziesięciu lat Porno para Ricardo specjalizuje się wprawdzie w piosenkach o seksie, ale od jakiegoś czasu zaczął krytykować reżim i wyraża się bez należnego szacunku o 82-letnim Fidelu Castro. Aguila śpiewa na przykład, że milion ludzi prosi Boga, by zatrzymał jego serce, bo „wszystkie te głodne i mroczne lata noszą Fidelu twoje imię”. Takich piosenek nie znajdzie się na płytach wydawanych przez państwowe firmy fonograficzne. Krążą jednak w drugim obiegu, a zespół ma wielu fanów.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL