fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Morderstwo bez kary

agencja se/east news
Dziesięć lat od zabójstwa Papały. Prokuratorzy chcą pojechać do USA i tam przedstawić zarzut Edwardowi Mazurowi
Polonijny biznesmen Edward Mazur podejrzany o podżeganie do zabójstwa generała Marka Papały wciąż jest poza zasięgiem polskiego wymiaru sprawiedliwości. Ale śledczy nie rezygnują – chcą w USA postawić mu zarzut. – Możliwości są dwie. Pojadą do USA i tam na drodze pomocy prawnej przedstawią biznesmenowi zarzuty i przesłuchają go w charakterze podejrzanego. Drugie brane pod uwagę rozwiązanie to nowy wniosek o ekstradycję – mówi Jerzy Szymański, zastępca prokuratora generalnego. Do końca roku rozstrzygnie się, która droga zostanie wybrana.
Z informacji „Rz” wynika, że większe szanse powodzenia ma pierwszy wariant. – Aby ponowny wniosek o ekstradycję miał szanse powodzenia, musiałyby się w nim znaleźć nowe okoliczności. A o twarde dowody, które przekonałyby amerykański sąd, w tej sprawie trudno – twierdzi urzędnik resortu sprawiedliwości.
W lipcu zeszłego roku amerykański sąd odmówił ekstradycji Mazura, uznając, że dowody na jego udział w zbrodni są niewystarczające. Po dziesięciu latach trudno o przełom. Dlatego śledczy skłaniają się do stawiania Mazurowi zarzutów w USA.
– Mazur może milczeć, ale po usłyszeniu zarzutów może zdecydować się na składanie zeznań – twierdzi nasz rozmówca.
Marek Papała został zastrzelony 25 czerwca 1998 r. na parkingu przed domem w Warszawie. Po dziesięciu latach śledztwa zarzuty w tej sprawie mają trzy osoby. Ryszard B. – płatny zabójca z Podbeskidzia – jest podejrzany o współudział w zabójstwie Papały. Był na miejscu, ale nie wiadomo, czy to on strzelał. Boss gangu pruszkowskiego Andrzej Z. ps. Słowik ma zarzut podżegania do zabójstwa. Taki sam śledczy postawili Mazurowi. Polonijny biznesmen jest podejrzany o to, że w kwietniu 1998 roku, oferując 40 tys. dolarów, nakłaniał Artura Z. – członka tzw. klubu płatnych zabójców z Gdańska – do zastrzelenia szefa policji.
– Najbardziej prawdopodobną wersją jest zabójstwo zrealizowane przez grupę płatnych morderców, którzy dokonali go za obietnicę wielkich korzyści majątkowych – mówił wczoraj prokurator Szymański.
Jaki był motyw zbrodni – nie chciał wyjawić, choć zapewnił, że śledczy go ustalili. Według nieoficjalnych informacji Papała zginął, bo odkrył nielegalne interesy prowadzone przez grupę ludzi o biznesowo-politycznych powiązaniach i esbeckim rodowodzie.
Policjanci i prokuratorzy, którzy dziś pracują nad sprawą, na nowo badają ślady z miejsca zbrodni: odciski palców, próbki krwi i DNA. Są sprawdzane w europejskich bazach danych. – Dowody są badane przy wykorzystaniu nowoczesnych środków technicznych i kryminalistycznych – dodawał Szymański.
Mazur już raz był w rękach śledczych. W lutym 2002 r. po przesłuchaniu został zwolniony.
Prowadzący sprawę chciał mu stawiać zarzuty. Ale po naradzie w resorcie sprawiedliwości Mazura wypuszczono. Potem pojawił się na przyjęciu zorganizowanym przez m.in. Romana Kurnika (były dyrektor MSWiA wywodzący się z SB). Kilkanaście godzin później biznesmen wyjechał z kraju i więcej się nie pokazał.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA