fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Aplikacje/egzaminy

Minister zachwala studentom swoją reformę

Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Drogą do zawodu adwokata, radcy i notariusza na równi z dwuletnią aplikacją ma być czteroletnia praktyka prawnicza
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, jego zastępca Jacek Czaja oraz dyrektor departamentu zajmującego się aplikacjami Iwona Kujawa przedstawili na Uniwersytecie Warszawskim zarys przygotowywanej na 2009 r. reformy systemu rekrutacji do zawodów prawniczych. Ich propozycje nie spotkały się z protestami około setki studentów. Więcej niż zastrzeżeń było pytań.
– Nie mamy żadnego interesu, aby ograniczać dostęp do zawodów prawniczych, ale chcemy, by aplikanci mogli zdobyć kwalifikacje na odpowiednim poziomie – tłumaczył minister Ćwiąkalski.
– A samorządy nie są w stanie wykształcić w taki sposób 1200 aplikantów na jednym roku – dodał wiceminister Czaja, odnosząc się do sytuacji warszawskich radców.
Dlatego ustawa o państwowych egzaminach prawniczych będzie, zdaniem jej autorów, racjonalizować nabór. Ma określić minimum rocznych przyjęć na aplikacje na poziomie 10 proc. członków konkretnej korporacji w każdej izbie.
Kandydaci będą zdawać egzamin pierwszego stopnia na poziomie podstawowym (test 250 pytań), potem przejdą dwa lata szkolenia (dyr. Kujawa zapowiedziała skrócenie aplikacji korporacyjnych) oraz zdadzą egzamin drugiego stopnia. Goście podkreślali, że nie tylko aplikacja będzie prowadzić do uprawnień. Inną, atrakcyjną drogą ma być świadczenie na własną rękę usług prawniczych.
– W ten sposób rynek stworzy alternatywę dla aplikacji – mówiła dyrektor Kujawa.
Kandydaci zdawaliby egzamin pierwszego stopnia (podstawowy oraz rozszerzony, złożony z trzech zadań: przygotowania pisma procesowego, umowy oraz rozwiązania kazusu), następnie świadczyli podstawową pomoc prawną (doradztwo, pisanie dokumentów, reprezentacja klientów przed organami administracji i sądami rejonowymi, oprócz spraw karnych i rodzinnych), a potem zdawali egzamin drugiego stopnia.
– Przewidujemy, że napór na aplikacje się zmniejszy – mówił minister Ćwiąkalski. – Nie zamykamy możliwości wykonywania usług prawniczych na podstawie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej. Tylko jednak osoby po pierwszym egzaminie będą mogły używać tytułu doradcy prawnego – dodał.
– Mają być rozpoznawani przez klientów jako osoby z określonymi kwalifikacjami – wyjaśniał Jacek Czaja.
Doradcy będą mieli obowiązkowe ubezpieczenie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA