fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

PiS cieszy się ze zwycięstwa Zająca i ostrzega rząd

Stanisław Zając
Fotorzepa, Krz Krzysztof Łokaj
Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił, że zwycięstwo Stanisława Zająca z PiS w wyborach uzupełniających do Senatu na Podkarpaciu to "sygnał ostrzegawczy dla rządu". Wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak tak nie uważa. To raczej "lekcja, aby jeszcze silniej niż dotychczas dostrzec Ścianę Wschodnią".
Zając ma zostać przewodniczącym klubu senackiego PiS i wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego.
Zwycięzca wyborów, nowy senator Stanisław Zając podkreślił, że kampania wyborcza była bardzo trudna i wiązała się z setkami spotkań z wyborcami. - To rozmowa sprawiła, że ludzie nam zaufali - dodał polityk. Uznał, że tym zwycięstwem PiS rozpoczął marsz do zwycięstwa, między innymi w wyborach do Europarlamentu.
Stanisław Zając uzyskał w niedzielnych wyborach 40993 głosy. Pokonał m.in. kandydata PO Macieja Lewickiego i b. marszałka Sejmu Marka Jurka (KWW Prawica Marka Jurka). Frekwencja w wyborach wyniosła 12,20 proc.
Prezes PiS ocenił, że wynik tych wyborów "to sygnał odrzucenia" uprawianej przez rząd PO-PSL "polityki dyskryminacji ziem wschodnich, polityki niesolidarności regionalnej" oraz "nieróbstwa" i "bierności". Jak powiedział, "rząd usłyszał tutaj sygnał ostrzegawczy".
Według Jarosława Kaczyńskiego obecny rząd "nie jest rządem pracy i reform". "Polska wymaga zmian, a tłumaczenia, że rząd nie zmienia, bo prezydent przeszkadza, są po prostu groteskowe. To samoośmieszanie się" - podkreślił.
Wynik wyborów na Podkarpaciu - zdaniem prezesa PiS - pokazuje, że nastroje społeczne są inne niż można wyczytać z sondaży prezentowanych w mediach. "Gdyby dziś były wybory, wyniki byłyby inne niż można zobaczyć w sondażach przeprowadzonych przez różne biura" - mówił.
Stanisław Zając wyraził nadzieję, że jego wygrana w wyborach uzupełniających do Senatu jest początkiem marszu PiS do zwycięstwa.
"Przed nami wybory do Parlamentu Europejskiego, prezydenckie i parlamentarne; nie ulega dla mnie wątpliwości, że ten sukces będzie. Bo racja jest po naszej stronie, potrafimy przedstawiać i realizować program, a nie pozostajemy tylko przy obietnicach i uśmiechach. To jest nasza polityka i różni nas to od polityki PO" - dodał nowo wybrany senator.
Wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak nie uważa, że zwycięstwo Stanisława Zająca to "żółta kartka" dla rządu.
- Prawo i Sprawiedliwość na Podkarpaciu zrobiło wiele, aby z ekipy rządzącej uczynić ludzi, którzy nie sprzyjają tej części Polski. To nieporozumienie. Nie uważam, że wybory na Podkarpaciu to +żółta karta+ dla rządu, ale oczywiście potrzebna jest refleksja, odrobina pokory. Powiedzmy, że to lekcja, aby jeszcze silniej niż dotychczas dostrzec Ścianę Wschodnią - powiedział Dolniak.
Podkreślił, że Zając wygrał w okręgu "oczywiście prawicowym, tradycyjnie od wielu, wielu lat głosującym na tę część polityki". "Tu nie ma zmiany" - dodał.
Według Dolniaka, fakt iż poprzedni senator PiS w tym okręgu, Andrzej Mazurkiewicz zmarł i dlatego potrzebne były wybory uzupełniające, wywołał z pewnością u części elektoratu naturalne odczucie, że jego miejsce powinno być zajęte przez kogoś z tej samej opcji. "To naturalny odruch, ja się temu nie dziwię" - zaznaczył.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA