fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lewicowy patchwork

Rzeczpospolita
Działania „Krytyki Politycznej” sprawiają wrażenie rozpaczliwych poszukiwań czegoś, czym można by wypełnić socjologiczne zapotrzebowanie na jakąkolwiek „drugą stronę”. Wykreowana przez to środowisko moda wynika z dotychczasowej asymetrii debaty publicznej, w której intelektualizm lewicowy reprezentowały dotychczas referaty z politbiura
Ojciec Bocheński wspominał, jak niemiecki oficer, któremu w 1939 roku zmuszony był się poddać, rozsnuł przed nim wizję przyszłego dostatniego życia Polaków pod opieką narodowo-socjalistycznych Niemiec. Niemądrzy Polacy, tłumaczył Bocheńskiemu, budują wielkie kościoły, a sami żyją w nędznych chatach – narodowy socjalizm to zmieni i zamiast niepotrzebnych świątyń da im przestronne i wygodne domy. Po latach Bocheński przywoływał słowa tego oficera jako przykład pychy typowej dla ludzi owładniętych przez ideologię. Nazista nie był w stanie przyjąć do wiadomości, że skoro ludzie budują okazałe kościoły, to widocznie ich potrzebują; że mogą przedkładać swe potrzeby duchowe ponad materialne.[srodtytul]Kansas w bagnie[/srodtytul]Nieodparcie wracała do mnie ta historia przy lekturze książki Thomasa Franka „Co z tym Kansas”, wydanej przez „Krytykę Polityczną” i z punktu ogłoszonej książką szalenie ważną dla budowania tożsamości nowej polskiej lewicy. Pod tym względem rzecz przypomina...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA