fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Dowcip żydowski

Opowiada Aleksander Rozenfeld
Lata 90 Cymerman wraca na Brooklyn z Warszawy. Spotyka go przyjaciel i pyta:
– Byłeś w Warszawie?
– Byłem.
– Jak tam w Warszawie?
Po długim milczeniu Cymerman wzdycha.
– Jak by ci to powiedzieć. Już wiem – mówi. – Kantor koło kantora, ale śpiewać nie ma komu.
Bank na Manhattanie Przychodzi Żyd i za 2 tysiące dolarów kredytu zostawia na dwa tygodnie bentleya wartości pół miliona dolarów. Po dwóch tygodniach Żyd zwraca dług i odbiera kluczyki do samochodu. Zaintrygowany prokurent banku pyta:
– Panie Rozenkranc, pan jesteś bardzo bogaty człowiek. Po co panu było te 2 tysiące dolarów?
Rozenkranc pochyla się i szeptem wyjaśnia:
– Proszę pana, zapłaciłem 19 dolarów procent za kredyt. Gdzie ja bym na Manhattanie znalazł tańszy parking?
W czasach Związku Radzieckiego Cymerman złożył w tamtejszym biurze paszportowym wniosek o wyjazd do Izraela.
– Panie Cymerman – zagadują go tam. – Nie pojechałby pan gdzie indziej?
– A gdzie? – zastanawia się Żyd.
Przynoszą mu globus. Cymerman nim kręci, kręci, a w końcu pyta:
– Nie macie innego globusa?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA