Ustrój i kompetencje

Identyfikatory pojazdów pod kontrolą sądu

Urzędnicy, którzy nie chcą umożliwiać wjeżdżania w miejsca objęte zakazem, muszą się liczyć z zaskarżeniem odmowy do sądu
Identyfikatory, wprowadzane na ogół uchwałami rad miasta, obowiązują w większości miejscowości, w których istnieją strefy płatnego parkowania oraz różnego rodzaju ograniczenia w ruchu na określonych obszarach bądź w wyznaczonych godzinach. Dokumenty te wydają zarządy dróg miejskich i inne miejskie służby, spółki z udziałem miasta, niekiedy prywatne firmy rozliczające się z miastem.
– W Tarnowie są identyfikatory mieszkaniowe (dla stałych mieszkańców w strefach płatnego parkowania), pracownicze, miesięczne i specjalne – mówi Piotr Filip, rzecznik prasowy prezydenta miasta. – Uchwała rady miejskiej wymienia wiele ich typów, od typu A dla mieszkańców strefy po identyfikatory dla pojazdów zaopatrzenia Z. Abonamenty typu M (dla mieszkańców strefy), O (na okaziciela) i N (dla niepełnosprawnych) stosuje Gdynia, która oprócz tego ma identyfikatory np. dla służb komunalnych. W Szczecinie są bezpłatne roczne abonamenty, m.in. dla osób represjonowanych, pionierów i honorowych obywateli miasta. W Kielcach są identyfikatory M upoważniające do parkowania przez nieograniczony czas na wyznaczonej ulicy. Te z literą I otrzymują osoby niepełnosprawne zameldowane w województwie świętokrzyskim, a S – nieoznakowane pojazdy służb mundurowych i drogowych oraz wojska. – Rocznie wydajemy kilka tysięcy różnych zezwoleń na postój w strefie płatnego parkowania obowiązujących przez 12 miesięcy – informuje Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg w Kielcach. – Ubiegają się o nie m.in. szefowie rozmaitych instytucji, którzy chcieliby wjeżdżać w miejsca, w których obowiązują zakazy. Najwięcej problemów nastręczają zezwolenia dla niepełnosprawnych. Poszczególne miasta mają własne przepisy, które mogą być rozmaicie interpretowane. Potrzebna jest ustawa, która by jednolicie uregulowała te kwestie. Wraz ze wzrostem natężenia ruchu drogowego oprócz stref płatnego parkowania zaczynają się pojawiać zakazy bądź ograniczenia ruchu w określonych godzinach czy na określonych trasach. Taki właśnie zakaz wjazdu do stolicy pojazdów o masie całkowitej powyżej 16 ton w godzinach 7 – 10 oraz 16 – 20 wprowadzono zarządzeniem prezydenta Warszawy z 31 października 2006 r. Wyjątki przewidziano w sytuacjach uzasadnionych procesami technologicznymi, których niezachowanie mogłyby doprowadzić do szkody o wielkich rozmiarach. W 2007 r. wydano w stolicy dla takich pojazdów 7814 identyfikatorów C-16. Spółka Colgate–Palmolive również o nie wystąpiła, ponieważ z jej zakładu i centrum dystrybucji w podstołecznym Halinowie prawie codziennie wyruszają 33 samochody ciężarowe, a część musi przejeżdżać przez Warszawę do urzędów celnych. Omijanie miasta znacznie zwiększa koszty. Zarząd Dróg Miejskich jednak odmówił, gdyż odstępstwa od zakazów mających zmniejszyć uciążliwości ruchu są przewidziane tylko w szczególnych sytuacjach. A kiedy firma zaskarżyła odmowę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, domagał się odrzucenia skargi. Nie była to bowiem żadna decyzja, lecz pismo informujące o odmowie, które nie jest źródłem prawa. Skargi, które dotychczas trafiały na wokandy sądów administracyjnych, kwestionowały głównie zgodność z prawem samych przepisów, zarówno uchwał rad, jak i dołączanych do nich regulaminów. Teraz natomiast WSA musiał rozstrzygnąć, czy można zaskarżyć do sądu administracyjnego również pisma informujące o odmowie wydania identyfikatora. Odpowiedział twierdząco. Taka odmowa nie jest wprawdzie decyzją, lecz jest aktem administracyjnym, który może być zaskarżany do sądu administracyjnego – stwierdził (sygn. VI SA/Wa 807/07). Zgodnie z art. 10 ust. 6 prawa o ruchu drogowym prezydent miasta zarządza ruchem na drogach publicznych w miastach na prawach powiatu. Mógł wydać zarządzenie jako akt jednostkowy samorządu terytorialnego z zakresu administracji publicznej. Odmowa wydania identyfikatora ma więc podstawę prawną i jako akt dotyczący sfery uprawnień i obowiązków może być zaskarżona do sądu administracyjnego. To zaś, że była uzasadniona, nie zmienia wymowy wyroku. Oznacza to, że wszystkie samorządowe urzędy i służby, które co roku rozpatrują tysiące wniosków osób fizycznych, przedsiębiorstw i biur o wydanie identyfikatorów, muszą się liczyć z zaskarżeniem do sądu. Powinno to je skłaniać do wnikliwego rozpatrywania różnych życiowych sytuacji. Tym bardziej że wniosków o identyfikatory będzie przybywać. Przy wydawaniu różnego rodzaju abonamentów pojawiają się sporne kwestie. W 2007 r. wydano ok. 13,5 tys. abonamentów dla mieszkańców strefy płatnego parkowania oraz 2,7 tys. kart N+, wydawanych raz na trzy lata, uprawniających niepełnosprawnych do bezpłatnego parkowania. Teraz w obiegu jest ich ok. 5 tys. Orzeczenia lekarskie o niepełnosprawności nie zawsze jednak wyjaśniają, czy chodzi o osoby mające istotne trudności z poruszaniem się. Projekt nowelizacji uchwały Rady Warszawy ma doprecyzować tę kwestię. Czasem trudno ustalić rejon, w którym mieszkańcy mogą parkować w ramach abonamentu; oczekiwań jest więcej niż możliwości. Nie mogą liczyć na pozytywną decyzję starający się o zezwolenia na parkowanie pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej ponad 2,5 tony. Prawo o ruchu drogowym nie zezwala na parkowanie takich pojazdów na chodnikach, a wiele miejsc parkingowych tam właśnie się znajduje. masz pytanie, wyślij e-mail do autorki d.frey@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL