Nieruchomości

Jak wygląda spłata kredytu z inflacyjnym długiem

Wiele osób wciąż spłaca kredyt zaciągnięty w czasie, kiedy szalała inflacja. Najczęściej robią to według normatywu
Chodzi o kredyty wzięte przez indywidualnych kredytobiorców przed 31 marca 1995 r. oraz przez spółdzielnie mieszkaniowe do 31 maja 1992 r. Spłacają je na podstawie ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych. Robią to według jednej z trzech formuł: dochodowej, ilorazowej lub normatywnej. Najbardziej popularna jest ta ostatnia. Według niej swoje zadłużenie spłacają spółdzielnie mieszkaniowe, ale kredyt obciąża wybudowane za niego mieszkania. W praktyce więc posiadacze mieszkań lokatorskich płacą raz w miesiącu raty do spółdzielni, a ta raz na kwartał – do banku. Rata kredytu to iloczyn powierzchni mieszkania i kwoty tzw. normatywu (w br. wynosi 2,78 zł). Oprocentowanie jest zmienne i w danym kwartale odpowiada stopie referencyjnej plus 1 pkt procentowy. Obok zadłużenia kredytowego kredytobiorcy mają do spłaty odsetki przejściowo wykupione ze środków budżetu państwa. Powstały one na początku lat 90., kiedy szalała inflacja. Wtedy państwo przejściowo wykupywało naliczane przez bank odsetki bieżące. Pod warunkiem, że spłacą je (po zadłużeniu wobec banku), kiedy inflacja przestanie szaleć.
[b]Ustawa zawiera preferencje dla spłacających kredyt. Jeżeli robią to regularnie przez cały rok, bank umarza na jego koniec bieżące oprocentowanie od odsetek przejściowo wykupionych.[/b] Każda nadpłata ponad normatyw pomniejsza dwukrotnie zadłużenie. Przykładowo, gdy rata spłaty wynosi 166,8 zł, a spółdzielca wpłacił dwa razy po 166,8 zł, zadłużenie maleje o tę dodatkową kwotę zarówno wobec banku, jaki i wobec budżetu państwa. Natomiast gdy spłaci całe zadłużenie wobec banku oraz 30 proc. odsetek wykupionych przez budżet, może wystąpić o umorzenie 70 proc. pozostałych do spłaty odsetek wobec budżetu państwa. Ta preferencyjna zasada stosowania umorzeń obowiązuje do końca 2008 r. Gdy kredyt spłaca się systematycznie przez 20 lat i nie ma zaległości, to po 31 grudnia 2017 r. zostanie umorzone pozostałe do spłaty zadłużenie. Osoba, która spłaci całość kredytu, może wykupić lokal.
[ramka][b]Jak się liczy normatyw[/b] Jan Kowalski zajmuje mieszkanie o powierzchni 60 mkw., ciąży na nim zadłużenie kredytowe w wysokości 25 tys. zł plus odsetki przejściowo wykupione ze środków budżetu państwa 70 tys. zł. W tej chwili kwota normatywu wynosi 2,78 zł. Mnożymy więc 60 przez 2,78, wychodzi rata do zapłacenia przez Jana Kowalskiego 166,8 zł, którą bank w całości zalicza na spłatę zadłużenia z tytułu kapitału. Aktualne oprocentowanie kredytu wynosi 6,5 proc., a zatem odsetki naliczone za miesiąc wynoszą 135 zł i w całości podlegają przejściowemu wykupieniu przez budżet państwa – nie obciążają teraz budżetu domowego Jana Kowalskiego. Ich spłatę przesunięto w czasie. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL