Mieszkaniowe

Norweski fundusz inwestuje w Japonii

Tokio
Bloomberg
Norweski państwowy fundusz inwestycyjny poszukuje atrakcyjnych nieruchomości w Tokio i Singapurze.

Fundusz czyni ostatnie przygotowania do swoich pierwszych inwestycji w nieruchomości w Azji w ramach budowy portfela nieruchomości w największych miastach świata. Po przewertowaniu okazji do inwestycji w Azji, wart 870 mld dol. fundusz, który powstał z dochodów Norwegii z ropy naftowej, skierował swoje poszukiwania do Singapuru i Tokio - mówi na łamach "The Japan Times" Karsten Kallevig, szef działu nieruchomości mającego siedzibę w Oslo funduszu. - Tokio jest bez wątpienia jednym z największych rynków nieruchomości na świecie. Ponieważ fundusz nie wyznaczył sobie jeszcze ostatecznych celów, możemy inwestować w Azji na dużą skalę - dodaje.

The Government Pension Fund Global, bo taka jest oficjalna nazwa funduszu, wybiera rynki w oparciu o potencjał ich wzrostu oraz ograniczenia w podaży nieruchomości. Poszukuje możliwości inwestycji w 10 - 15 światowych metropoliach. Już przejął nieruchomości w Nowym Jorku, Paryżu, Londynie, Berlinie i innych miastach.

Fundusz wydzielił w ubiegłym roku ok. 18 mld dol., czyli 2,2 proc. wszystkich swoich udziałów, na inwestycje w nieruchomości. Próbuje powiększyć ten udział do 5 proc. - Koncentrujemy się bardziej na konkretnych rynkach niż sektorach - informuje Kallevig. - Kiedy mówimy o Singapur i Tokio, mamy na myśli ich najlepsze części. W moim przekonaniu nieruchomości biurowe będą stanowiły główną część tych inwestycji, ponieważ to jest to, co się najlepiej sprzedaje w ekskluzywnych dzielnicach tych miast. Nie ma wielu centrów handlowych w śródmieściach Tokio i Singapuru.

Gdy premier Japonii Shinzo Abe objął władzę w 2012 roku, ogłosił zamiar ożywienia trzeciej co do wielkości gospodarki świata. Japoński rynek nieruchomości komercyjnych zdradza oznaki ożywienia, a powierzchnia niewykorzystanych biur w Tokio spadła w lutym do 5,3 proc. z 7 proc. rok wcześniej - podaje firma brokerska Miki Shoji.

Singapur, choć mniejszy od Nowego Jorku, przeżywa boom na rynku nieruchomości w ostatnich latach wraz z rosnącą zamożnością i napływem cudzoziemców. Czynsze za biura w centralnej dzielnicy biznesowej wzrosły w ostatnim roku o 14 proc., co jest największym wzrostem w całym regionie i wiąże się z ograniczoną podażą nowych lokali - wynika z danych Jones Lang LaSalle.

Norweski fundusz dostał zezwolenie na inwestowanie w nieruchomości w 2010 roku, podczas gdy wcześniej mógł inwestować tylko w akcje i papiery dłużne. Portfel nieruchomości miał w zeszłym roku 10,4 proc. rentowności. Cały fundusz przynosił tylko 7.6 proc. To najmniejszy wzrost od 2011 roku.

- Tak jak przy poprzednich zakupach w Europie i Stanach Zjednoczonych, fundusz będzie poszukiwał partnerów do swojej ekspansji w Azji - zapowiada Kallevig. - Następna podróż do Azji nastąpi w drugim kwartale tego roku. Jeśli odniesiemy tam prawdziwy sukces, to być może dodamy trzecie, czwarte lub piąte miasto w tamtym regionie.

Źródło: ekonomia.rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL