Telewizja

Rzut pilotem: Doda u Zanussiego

Artystyczne wydarzenie kwartału, jakim jest angaż Dody do filmu Krzysztofa Zanussiego „Serce na dłoni”, Magda Mołek w „Dzień dobry TVN” oceniła krótko: „Ale pijar! Panie reżyserze, łoł!”. Reżyser śmiał się.
Dzięki uprzejmości leśnika, który natknął się w zagajniku na ekipę filmową, udało mi się wejść w posiadanie amatorskiego nagrania zrealizowanego wkrótce potem. Występują: wiceprzewodniczący Rady Fundacji Centrum Twórczości Narodowej, zwany dalej Reżyserem Z. oraz Złoty Dziób 2007 w kategorii „Teledysk roku”, zwany dalej Gwiazdą D.
Reżyser Z. – Kamera, akcja! Stop! Pani Dodo, to jest film „Serce na dłoni”, a nie „Dłoń na sercu”. Proszę zabrać rękę. Gwiazda D. – Heloł, to miała być reklamówka! Radziu mi powiedział, że Zanussi produkuje lodówki! Coś pan kręci.
Reżyser Z. – Tak, kręcę poważną komedię! Powtarzamy ujęcie. Zenon, daj zbliżenie na cirrus duplicatus. Gwiazda D. – Tylko nie duplicatus. Reżyser Z. – Tak się chmury nazywają. Gwiazda D. – O Jezu, a wie pan, co ja pomyślałam... Reżyser Z. – Możemy? Kamera, akcja! Gwiazda D. – Kurde, wyleciało mi... Reżyser Z. – Na litość boską. Snem było życie... Gwiazda D. – Piórko mi z kiecki wyleciało. Dobra, już. (śpiewa) Snem było życieee, dopóki ty nie pojawiłeś się wtedy w nim... Reżyser Z. – Bravissimo! Możemy nagrać? Gwiazda D. – To się nie nagrało? Heloł, ja mam tipsy za godzinę. Reżyser Z. – Pani Dodo, bardzo proszę, pani jest integralną częścią mojego filmu, ja to nawet powiedziałem w TVN. Gwiazda D. – No co pan? Intergalną? Ale czad. Reżyser Z. – I powiedziałem, pani pozwoli, że zacytuję: „Pani Dorota gra w moim filmie, a nawet powiem – śpiewa w moim filmie!” Gwiazda D. – Opadły im kopary, co? Reżyser Z. – Jak najbardziej. Chciałem też nadmienić, że jest pani moją iluminacją, bo pani ma... strukturę kryształu! Gwiazda D. – Eee, teraz to pan ściemnia na maksa. Reżyser Z. – To nie ja. To oświetleniowiec.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL