fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Rynek domów w Australii

Bloomberg
Ceny nieruchomości w Australii wzrosły w ciągu roku o 8,3 proc. Ożywienie widać i w segmencie domów, i mieszkań.

- Australijski rynek nieruchomości bije kolejne rekordy. Liczba wydanych pozwoleń na budowę osiągnęła w styczniu tego roku najwyższy poziom w historii, po wzroście 7,9 proc. w stosunku do ubiegłego miesiąca - mówi Bartosz Turek, analityk Lion's Banku, powołując się na dane australijskiego urzędu statystycznego.

Z domu do bloku?

Z analiz wynika, że najdynamiczniej rozwija się budownictwo wielorodzinne. - Dane za styczeń sugerują, że liczba pozwoleń na budowę mieszkań jest większa niż ta dotycząca budowy domów - zauważa Bartosz Turek. - To bardzo rzadka sytuacja na opisywanym kontynencie. Może świadczyć o zmieniających się nawykach jej mieszkańców, którzy tradycyjnie mieszkają przeważnie w domach, a nie mieszkaniach - dodaje.

Analityk Lion's Banku, powołując się na opinie ekonomistów ze stowarzyszenia zrzeszającego firmy budowlane z sektora mieszkaniowego tłumaczy, że obserwowana dynamika na rynku budowlanym jest niezbędna, aby zaspokoić potrzeby starzejącego się społeczeństwa, które jest coraz liczniejsze za sprawą imigracji.

- W kontekście przytoczonych danych nie można też zapomnieć o samej kondycji australijskiego rynku nieruchomości, na którym w ciągu roku ceny nieruchomości wzrosły o 6,8 proc. Tak wynika z danych australijskiego urzędu statystycznego za grudzień 2014 roku - podaje Bartosz Turek. - Nowsze dane udostępniane przez Firmę CoreLogic sugerują, że w lutym wzrost był jeszcze wyższy i wynosił 8,3 proc. licząc rok do roku - dodaje.

Rośnie bańka?

Jak tłumaczy analityk Lion's Banku, nie bez znaczenia dla tego wyniku są rekordowo niskie stopy procentowe w Australii. - Obecnie podstawowa stopa procentowa jest na poziomie 2,25 proc., a gracze rynkowi spodziewają się dalszego luzowania polityki pieniężnej - zauważa Bartosz Turek. - Przedstawiciel firmy CoreLogic sugeruje, że otoczenie rynku nieruchomości w Australii nie jest jednak jednoznacznie pozytywne. Wskazują na takie problemy, jak słabnący wzrost zatrudnienia, wyższe bezrobocie, wysoki poziom cen nieruchomości w porównaniu do dochodu, czy malejącą zyskowność wynajmu - zastrzega.

Bartosz Turek podkreśla, że kryzys nie doprowadził w Australii do znacznych obniżek cen nieruchomości. - Wobec tego warto wspomnieć, że już ponad rok temu MFW ostrzegał przed formowaniem się bańki spekulacyjnej. W tym tonie wyrażali się też przedstawiciele Banku Centralnego Australii, którzy zwracali uwagę na ryzyko nadmiernego rozwoju akcji kredytowej i zalecali baczne monitorowanie pożyczek o niskim wkładzie własnym - przypomina analityk Lion's Banku.

Do kupienia w Australii (Wongarra) jest np. willa na wybrzeżu z widokiem na morze. - Teren zajmuje powierzchnię około 1,5 ha. Na działce znajdują się dwa budynki - główny oraz przeznaczony dla gości - o łącznej powierzchni użytkowej 530 mkw. - opowiada Bartosz Turek. - Utrzymany w nienagannym stanie główny budynek pamięta jeszcze XIX wiek. Składa się z czterech sypialni. Jest tam także pokój bilardowy. Przy granicy działki jest popularna wśród turystów droga łącząca szczególnie cenne obszary południowego wybrzeża Australii - dodaje. Cena tej nieruchomości wynosi 2,7 mln dol. (Źródło: Andre Cooray, WSJ).

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA