fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Siemoniak: Rosja przekonana o spisku Polski

Szef MON Tomasz Siemoniak
Fotorzepa/Darek Golik
- Prezydent Rosji chce, żebyśmy się bali. To tzw. „sprawdzanie gotowości bojowej" ma wymiar propagandowy – powiedział Tomasz Siemoniak w rozmowie Radia Zet, komentując organizację ćwiczeń wojskowych i rozmieszczenie rakiet Iskander w Obwodzie Kaliningradzkim.

Wicepremier i minister obrony narodowej ocenił, że większa aktywność Rosji ma związek z tygodniową nieobecnością prezydenta Federacji Rosyjskiej. – Oto on się pojawia, wydaje rozkazy. Pokazuje, że jest i działa – mówił Siemoniak. Dodał, że na propagandowe znaczenie demonstracji zdolności bojowej Rosji wskazuje również jednoczesna organizacja w Moskwie koncertu z okazji rocznicy aneksji Krymu. Minister obrony ocenił, że ofensywa informacyjna Rosji jest odpowiedzią na ubożenie kraju. - Znamy to z PRL. Jak jest mniej chleba, potrzeba więcej igrzysk - mówił.

- NATO poważnie traktuje Rosję. Wcześniej szukało swojej strategii w Afganistanie i globalnych zagrożeniach, ale teraz bardzo mocno wróciło do Europy wschodniej. Nie wiem, czy to był cel Putina, zapewne nie, ale bardzo zmienił strategię Zachodu wobec Wschodu – dodał szef MON.

Jedność Europy i NATO spędza sen z powiek Putina

Prowadząca program zapytała również o możliwość zniesienia sankcji. – Strachliwi przywódcy europejscy mogą stwierdzić, że lepiej znieść sankcje, niż mieć wojnę z Putinem – oceniła Monika Olejnik. – To byłaby bardzo zła logika. Prezydent Rosji nie cofa się przed słabością, więc nie chodzi o to, żeby Polska lub Zachód stuliły uszy. Ważne jest reagowanie i tylko to może powstrzymywać prezydenta Putina. Sądzę, że w tej dyskusji o sankcjach zwolennicy ich znoszenia będą mieli bardzo słabą pozycję – odpowiedział Siemoniak.

- Jasne jest, że jedność Europy, Unii Europejskiej, NATO to jest coś, co spędza sen z powiek prezydentowi Putinowi. Strategią Rosji, od zawsze, a w szczególności teraz jest podzielenie Zachodu – mówił Siemoniak.

Siemoniak wyjaśnił, że Rosja jest przekonana, że wydarzenia na Ukrainie były spiskiem przygotowanym na Zachodzie – a Polska i Litwa, jako państwa o wyraźnej linii politycznej w tej sprawie są teraz wskazywane jako „ręce", którymi przeprowadzono amerykański spisek.

Źródło: Radio Zet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA