Reklama

Mateusz Morawiecki o Włodzimierzu Czarzastym: Stary komunista, który chce bronić swego stołka

– Na czele Sejmu stoi człowiek, który nie chce się poddać, pod rygorem odpowiedzialności karnej, weryfikacji przez służby. Ja proszę tylko o prostą rzecz: panie marszałku, zweryfikuj się pan – powiedział były premier Mateusz Morawiecki, w rozmowie z WP deklarując, że PiS chce zmusić Czarzastego do rezygnacji ze stanowiska. – Czy my, Polacy, mamy być zakładnikami starego komunisty, który chce bronić za wszelką cenę swojego stołka? – mówił.

Publikacja: 11.02.2026 14:10

Wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki nazwał marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego „starym komunistą”

Wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki nazwał marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego „starym komunistą”

Foto: PAP/Rafał Guz, PAP/Leszek Szymański

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Czym ma w środę zająć się Rada Bezpieczeństwa Narodowego?
  • Jak do sprawy marszałka Sejmu odniósł się rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych?
  • Jak brak ankiety bezpieczeństwa Czarzastego ocenia były premier Mateusz Morawiecki?
  • Z jakim apelem do marszałka Sejmu wystąpił wiceprezes PiS?
  • Dlaczego ambasador USA wstrzymał kontakty dyplomatyczne z Czarzastym?
  • Jak Mateusz Morawiecki skomentował słowa Toma Rose'a z wywiadu dla „Rzeczpospolitej”?

W środę zwołana przez prezydenta Karola Nawrockiego Rada Bezpieczeństwa Narodowego ma zająć się, jak informował rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz, podjętymi przez organy państwa działaniami, „mającymi na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.

Chodzi o publikacje m.in. „Gazety Polskiej” i Telewizji Republika, opisujące relacje biznesowe żony marszałka Sejmu z obywatelką Rosji działającą na rynku sztuki, powiązaną – według tych mediów – z instytucjami finansowymi kontrolowanymi przez państwo rosyjskie.

Czytaj więcej

Kim naprawdę jest Rosjanka z biznesowej orbity Włodzimierza Czarzastego? Ustalenia „Rzeczpospolitej”

Włodzimierz Czarzasty i sprawa ankiety bezpieczeństwa

Do sprawy, na wniosek Czarzastego, odniósł się Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. „Informuję, że podlegający ochronie kontrwywiadowczej ze strony polskich służb specjalnych marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty posiada dostęp do informacji o najwyższej klauzuli tajności” – oświadczył, dodając, że „służby specjalne nie mają w tym zakresie żadnych zastrzeżeń i bezwzględnie realizują przepisy obowiązujące w tym zakresie”.

Reklama
Reklama

Czarzasty jeszcze jako wicemarszałek nie wypełnił tzw. ankiety bezpieczeństwa, na mocy której wszczętoby postępowanie decydujące o przyznaniu mu dostępu do informacji ściśle tajnych. Jedna z rubryk ankiety dotyczy relacji z podmiotami zagranicznymi. – Skoro bizneswoman z Petersburga, bardzo mocno osadzona w świecie rosyjskim, jest partnerką biznesową rodziny Czarzastych, to co mógłby napisać w tej ankiecie? – mówił na konferencji prasowej szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Prawo i Sprawiedliwość chciało teraz zwołania niejawnego posiedzenia Sejmu w sprawie Czarzastego, jednak prezydium Sejmu odrzuciło ten wniosek.

Mateusz Morawiecki do Włodzimierza Czarzastego: Zweryfikuj się pan

W środę o sprawę marszałka Sejmu pytany był w Wirtualnej Polsce były premier Mateusz Morawiecki, wiceprezes PiS. – To nie jest awantura, to śmiertelnie poważna sprawa – ocenił. – To może być coś większego niż afera, ponieważ to może doprowadzić do umniejszenia naszego bezpieczeństwa, a nie ma nic ważniejszego; to jest absolutnie ponadpartyjne – dodał.

Czytaj więcej

Przemysław Czarnek: Amerykanie nie powinni wskazywać, na kogo mają głosować Polacy

Morawiecki przekonywał, że wszelkie wątpliwości trzeba wyjaśnić. – Dlaczego poseł Czarzasty się ma różnić od marszałka Czarzastego? Poseł Czarzasty nie chciał wypełnić ankiety bezpieczeństwa, nie chciał pokazać swoich znajomych rosyjskich i wpływów rosyjskich w biznesie – mówił.

– Na czele Sejmu stoi człowiek, który nie chce się poddać, pod rygorem odpowiedzialności karnej, weryfikacji przez służby – zaznaczył. Na uwagę, iż Jacek Dobrzyński odniósł się już do tematu, Mateusz Morawiecki odparł, że „im każą tak mówić” oraz że część służb jest upolityczniona. – Zwracam się do funkcjonariuszy: bądźcie lojalni wobec Rzeczpospolitej – apelował.

– Ja proszę tylko o prostą rzecz: panie marszałku, zweryfikuj się pan – powiedział w rozmowie z WP były szef rządu. Pytany, dlaczego PiS nie złoży wniosku o odwołanie Czarzastego z funkcji marszałka, Morawiecki powiedział, że do odwołania marszałka potrzeba 231 głosów, a członkowie koalicji rządzącej deklarują, że będą go bronić.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Włodzimierz Czarzasty: Na RBN spytam Karola Nawrockiego, co robił w 2018 roku w Moskwie

Wiceprezes PiS: Czy Polacy mają być zakładnikami starego komunisty?

W 2019 r. posłowie PiS poparli wybór Czarzastego na wicemarszałka Sejmu. Pytany o to przez Wirtualną Polskę Morawiecki odparł, że wątpliwości ws. lidera Nowej Lewicy pojawiły się teraz po opublikowaniu wyników dziennikarskiego śledztwa.

Wiceprezes PiS został zapytany, czy jego formacja tak naprawdę nie chce uderzyć w premiera Donalda Tuska, nie marszałka Sejmu. – To, że Donald Tusk jako taki unijny lobbysta razem ze starym komunistą Czarzastym dzisiaj działają wbrew interesowi Polski, to jest fakt. Pan premier Tusk jest aktualnie absolutnie główną osobą tej koalicji, w związku z tym my chcemy zmusić marszałka Czarzastego do odejścia. Niech sobie będzie normalnym posłem, skoro boi się wypełnić ankietę bezpieczeństwa, bo wtedy musiałby odpowiedzieć na bardzo niewygodne pytania – padła odpowiedź.

Mateusz Morawiecki wyraził opinię, że Włodzimierz Czarzasty próbuje odwrócić od siebie uwagę, atakując prezydenta USA Donalda Trumpa, „żeby siebie osłonić”, umniejszając w ten sposób bezpieczeństwo Polski. – Czy my, Polacy, mamy być zakładnikami starego komunisty, który chce bronić za wszelką cenę swojego stołka? – pytał.

Dopytywany o swe słowa ocenił, że sformułowanie „stary komunista” nie jest obraźliwe. Według niego, Czarzasty sam o sobie mówił, że jest komunistą.

Czytaj więcej

Ambasador USA dla „Rzeczpospolitej”: Nasze wojska zostaną w Polsce
Reklama
Reklama

Ambasador USA Tom Rose zrywa kontakty z Włodzimierzem Czarzastym

Niedawno ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Thomas Rose, oświadczył, że strona amerykańska wstrzymuje kontakty dyplomatyczne z marszałkiem Sejmu. Decyzja została ogłoszona po tym, jak na konferencji prasowej lider Nowej Lewicy wypowiedział się przeciw przyznaniu Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla, przekonując, że 47. prezydent USA nie zasługuje na takie wyróżnienie.

Czarzasty mówił, że Trump destabilizuje sytuację m.in. w NATO i ONZ, reprezentując politykę siły i prowadząc politykę transakcyjną. – To łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego – mówił marszałek. Ambasador Rose uznał słowa Włodzimierza Czarzastego za „oburzające i niesprowokowane zniewagi” pod adresem Donalda Trumpa.

– Nie będziemy akceptowali czy tolerowali skandalicznych obelg wobec naszego prezydenta! Każdy Polak ma oczywiście prawo do dzielenia się swoimi opiniami. Ale my też mamy prawo na te opinie czy oceny reagować. I tak właśnie zrobiłem. Dziesięć lat od przejęcia przez Donalda Trumpa władzy nietrudno jest zrozumieć, że osobiste ataki na prezydenta nie są produktywne – powiedział Rose w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Czytaj więcej

Rose kontra Czarzasty. Dworczyk ocenia zachowanie marszałka. „Fatalnie”

Mateusz Morawiecki wspomina o Nikołaju Repninie

Pytany o konflikt na linii Rose–Czarzasty Mateusz Morawiecki ocenił w wywiadzie dla WP, że „wszystko wzięło się z tego, że okazało się jasne dla opinii publicznej, że marszałek Czarzasty ma kontakty, których mieć nie powinien”. Przekonywał, że Czarzasty „szukał zasłony dymnej” i „znalazł ją w postaci prowokacji wobec Stanów Zjednoczonych”.

Reklama
Reklama

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” ambasador Rose oświadczył też, że dla Stanom Zjednoczonym „bardzo trudno” byłoby zaakceptować po wyborach w 2027 r. rząd z udziałem Grzegorza Brauna i jego partii, Konfederacji Korony Polskiej. Pytany o te słowa Mateusz Morawiecki stwierdził, że nie zgadza się, by ambasador zwracał uwagę, z kim PiS może zawierać koalicję. – Ja się absolutnie nie zgadzam z jakimikolwiek głosami jakichkolwiek ambasadorów, bo przypomina mi to sytuację pana ambasadora Repnina i Sejm konwokacyjny – powiedział.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Polityka
Prawie 40 proc. Polaków wierzy w rozłam w PiS. Czy Mateusz Morawiecki odejdzie?
Polityka
Konwencja programowa PiS w Stalowej Woli otwarta przemówieniem Mariusza Błaszczaka. Michał Dworczyk wykluczony
Polityka
Czego się spodziewać po Radzie Przyszłości Donalda Tuska? „Rzeczpospolita” zapytała ekspertów
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama