Społeczeństwo

Zamieszki w Legionowie. Policja użyła gazu

Pod komendą powiatową w Legionowie doszło wieczorem do zamieszek
materiały policji
Bitwa policji z demonstrantami, którzy wieczorem zgromadzili się pod komendą policji w podwarszawskim Legionowie.

Kilkaset osób przyszło pod komendę, by uczcić pamięć 19-letniego Rafała K. którym zmarł po policyjnej interwencji kilka dni wcześniej.

Mieszkańcy Legionowa chcieli zapalić znicze pod komendą, jednak część uczestników zaczęła skakać i skandować wulgarne hasła pod adresem mundurowych.

Później grupa zaatakowała funkcjonariuszy. W ruch poszły butelki i kamienie. Obrzucono nimi budynek komendy.

W odpowiedzi policjanci użyli gazu pieprzowego i pałek. – To była odpowiedź na atak na nas – tłumaczyli policjanci. W wyniku zamieszek ucierpiał jeden z funkcjonariuszy, a kilka osób zostało zatrzymanych.

Ok. godz. 22 policji udało się oponować sytuację. Demonstranci rozeszli się do domów, na miejscu zastała grupa gapiów.

Wieczorny protest mieszkańców Legionowa miał związek z nagłą śmiercią 19-latka. Zmarł on po interwencji policji w ostatni poniedziałek. Funkcjonariusze zatrzymywali wówczas pięć osób, którzy ich zdaniem byli zamieszani w handel narkotykami.

Wśród nich był 19-letni Rafał K. Chłopak nagle stracił przytomność, a wkrótce potem zmarł w szpitalu. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci mężczyzny była niewydolność krążeniowo-oddechowa, wcześniej próbował połknąć zawiniątko z marihuaną, które policjanci próbowali mu zabrać.

Funkcjonariusze, którzy brali udział w interwencji, nie zostali zawieszeni w obowiązkach służbowych.  Sprawę jego śmierci wyjaśnia legionowska prokuratura.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL