fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Węgiel

Bogdanka liczy na kontrakty na Ukrainie

Lubelski Węgiel Bogdanka chce sprzedawać surowiec na Ukrainę. Ma już pierwsze drobne kontrakty.
Bloomberg
Na razie spółka realizuje na Wschód tylko niewielkie dostawy, ale liczy na większe kontrakty eksportowe.

Do tej pory działający na Lubelszczyźnie Lubelski Węgiel Bogdanka sprzedawał surowiec wyłącznie na krajowym rynku. Trudna sytuacja związana z niskimi cenami czarnego paliwa, jego wysoką nadpodażą i agresywną polityką sprzedażową państwowej Kompanii Węglowej skłoniła jednak prywatną Bogdankę do szukania nowych rynków zbytu. Udało jej się zdobyć pierwsze drobne zlecenia na Ukrainie.

– Kraj ten potrzebuje przede wszystkim wysokiej jakości antracytu, ale są też możliwości sprzedaży węgla z Bogdanki – przekonuje Zbigniew Stopa, prezes LW Bogdanka. Wątpliwe jednak, by spółce udało się zaistnieć na innych zagranicznych rynkach.

– O powodzeniu eksportu decyduje cena i jakość węgla. Niestety, nasz węgiel jest zasiarczony, a to mocno zawęża krąg potencjalnych odbiorców. Na razie jedynym realnym kierunkiem jest Ukraina – kwituje Stopa.

Bogdanka chce ponadto zróżnicować portfel odbiorców. Obecnie ponad 90 proc. węgla sprzedaje wielkim spółkom energetycznym. Jej głównymi odbiorcami są elektrownia Kozienice z grupy Enea, GDF Suez, PGNiG Termika oraz należąca do Energi elektrownia Ostrołęka. Spółka chce natomiast zwiększyć sprzedaż do branży ciepłowniczej i chemicznej. Konkurencja jest jednak duża. KW rozpoczęła ten rok od wyprzedaży zalegającego na zwałach węgla po bardzo niskich cenach. - To psuje rynek i utrudnia działalność całej branży, a zwłaszcza firm, które nie mogą jak KW liczyć na państwowe dotacje - alarmuje Stopa.

Bogdanka cały czas zwiększa wydobycie, ale nie ma szans na wykorzystanie pełnych mocy produkcyjnych, które po ostatnich inwestycjach sięgają nawet 11,5 mln ton węgla. Władze firmy szacują, że uda im się sprzedać w tym roku co najwyżej 9,5 mln ton surowca. Mimo to nie rezygnują z badania kolejnych obszarów na Lubelszczyźnie.

Bogdanka rozpoznaje obecnie sąsiadujące z obecną kopalnią złoża Ostrów i Orzechów. Wydobycie na tych terenach chce prowadzić przy zastosowaniu obecnej infrastruktury, by uniknąć kosztownej budowy kolejnych szybów. Jednocześnie walczy w sądzie o koncesję wydobywczą na obszarze, gdzie rozpoznanie złóż prowadzi obecnie konkurencyjna firma PD Co.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA