fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Wspólne rozliczenie PIT małżonków

Wspólne zeznanie może podpisać jeden małżonek, ale musi być do tego upoważniony przez drugiego
Fotorzepa, Mateusz Dąbrowski
Złożenie przez małżonków łącznego rozliczenia rocznego PIT może doprowadzić do ich solidarnej odpowiedzialności za zobowiązania podatkowe, nawet gdyby przyczyna uchybień występowała tylko u jednego z nich.

Zasadą rozliczania się z fiskusem z osiąganych dochodów w danym roku podatkowym jest samodzielne rozliczenie na podstawie odpowiedniej deklaracji podatkowej, którą (dla osób fizycznych) należy złożyć we właściwym urzędzie skarbowym do 30 kwietnia następnego roku. Od opisanej reguły są wyjątki. Jeden z nich wynika z art. 6 ustawy o PIT. Przewiduje on możliwość wspólnego rozliczenia się przez małżonków z osiągniętych przez nich w poprzednim roku podatkowym dochodów. Ustawodawca obwarował ją jednak wieloma warunkami >patrz ramka.

Dla większości podatników pozostających w związkach małżeńskich spełnienie tych wymogów nie będzie problemem. Uzasadnieniem preferencyjnego rozwiązania jest promowanie instytucji małżeństwa jako jednolitego organizmu ekonomicznego. Prawodawca wyszedł z założenia, że skoro małżonkowie prowadzą w zasadzie jeden domowy budżet (gdy istnieje między nimi wspólność majątkowa), to nie ma powodów, dla których nie mogliby wspólnie rozliczyć podatku dochodowego.

Jak przebiega kalkulacja

Wspólne rozliczenie może pociągać za sobą konkretne profity finansowe dla małżonków. Kluczem do zrozumienia, dlaczego wspólne rozliczenie jest takie atrakcyjne pod względem ekonomicznym, jest prześledzenie procesu ustalania kwoty podatku do zapłaty. Przy rozliczaniu na zasadach ogólnych podatnicy w rocznej deklaracji podatkowej wykazują przychody z poszczególnych źródeł, pomniejszając je o koszty uzyskania przychodu oraz zapłacone w ciągu roku składki na ubezpieczenia społeczne, a także o ewentualne inne odliczenia. W wyniku tych operacji otrzymują kwotę będącą podstawą opodatkowania. Uzyskany na jej podstawie podatek jest następnie obniżany o sumy uiszczonych w ciągu roku składek na ubezpieczenie zdrowotne (nie więcej niż 7,75 proc. podstawy wymiaru tej składki). Następnie kwota podatku porównywana jest z zapłaconymi w ciągu roku przez podatnika (lub w jego imieniu przez płatnika) zaliczkami na podatek oraz ostatecznie rozliczana jako podatek do zapłaty (gdy suma zaliczek była niższa niż ostateczna wysokość zobowiązania) albo jako podatek do zwrotu (gdy kwota zaliczek przewyższyła należny podatek).

Przy wspólnym rozliczeniu małżonków proces ten przebiega do pewnego momentu dokładnie w ten sam sposób. Każde z małżonków odrębnie wskazuje swoje przychody oraz koszty ich uzyskania. Następnie dochód każdego małżonka pomniejszany jest o zapłacone składki na ubezpieczenia społeczne. Tak otrzymane kwoty dochodów są sumowane, a w dalszej kolejności dzielone przez dwa. Na ich podstawie oblicza się jednostkowy podatek, a następnie mnoży się go razy dwa. Od tak otrzymanego iloczynu odejmuje się, podobnie jak przy indywidualnym rozliczeniu, uiszczone w ciągu roku sumy tytułem składki na ubezpieczenie zdrowotne.

Mimo że sam proces ustalania podatku przez małżonków wydaje się daleko bardziej skomplikowany niż w odniesieniu do indywidualnych rozliczeń, to jednak w rzeczywistości rozliczenie nie powinno nastręczać żadnych trudności. Biorąc pod uwagę, że obecnie zdecydowana większość deklaracji przygotowywana jest za pomocą programów komputerowych, to sam proces wspólnego rozliczenia przebiega niemal automatycznie.

Kiedy warto

Możliwość wspólnego rozliczenia podatku dochodowego wspiera przede wszystkim rodziny, w których jeden małżonek osiąga dochody zdecydowanie wyższe od drugiego. Wymierne korzyści podatkowe małżonkowie osiągnę wtedy, gdy te wyższe zarobki powodują u jednego z małżonków konieczność zapłaty podatku według drugiego progu skali podatkowej (a zatem były większe niż 85 528 zł, gdyż powyżej tej kwoty stawka podatku wynosi 32 proc.), natomiast wynagrodzenie drugiego małżonka mieści się w pierwszym przedziale podatkowym. Po zsumowaniu i podzieleniu wspólnych dochodów może się okazać, że wspólny podatek będzie wyliczony według stawki przynależnej pierwszej grupie podatkowej, a więc 18 proc. od całości.

Przykład

Anna Kowalska uzyskała w ciągu roku dochód stanowiący podstawę do opodatkowania w wysokości 30 000 zł. Jan Kowalski w ramach prowadzonej działalności gospodarczej uzyskał łączny dochód do opodatkowania w kwocie 120 000 zł.

Gdyby każde z nich rozliczało się odrębnie, musieliby zapłacić następujący podatek (w przykła- dzie pominięto odliczenia składek na ubezpieczenia zdrowotne):

Anna Kowalska: 30 000 zł x 18 proc. – 556,02 zł = 4844 zł podatku do zapłaty

Jan Kowalski: 14 839,02 zł + (120 000 zł - 85 528 zł) x 32 proc. = 25 870 zł podatku do zapłaty

Łącznie państwo Kowalscy muszą zapłacić 30 714 zł podatku.

Gdyby w tej samej sytuacji państwo Kowalscy zdecydowali się na wspólne rozliczenie, wyglądałoby ono następująco:

30 000 zł + 120 000 zł = = 150 000 zł

150 000 zł /2 = 75 000 zł (podstawa opodatkowania)

75 000 zł x 18 proc. – 556,02 zł = 12 944 zł

12 944 zł x 2 =25 998 zł podatku do zapłaty

Wspólne rozliczenie podatku spowodowałoby oszczędność w łącznej kwocie 4726 zł.

Im większa rozpiętość pomiędzy dochodami małżonków, tym większa różnica w zaoszczędzonym podatku. Ten model rozliczenia podatku sprawdza się zwłaszcza wśród przedsiębiorców oraz osób wchodzących w skład kadry menedżerskiej.

Trzeba liczyć się z ryzykiem

Decydując się na wspólne rozliczenie z małżonkiem, należy mieć jednak świadomość, że rozwiązanie to oznacza nie tylko wskazane wyżej korzyści. W niektórych przypadkach wspólne opodatkowanie może pociągać za sobą również znaczące ryzyko. Artykuł 92 § 3 ordynacji podatkowej (o.p.) przewiduje, że małżonkowie wspólnie opodatkowani ponoszą solidarną odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe. Oznacza to, że organ podatkowy może w takim przypadku dochodzić kwoty ewentualnego zobowiązania podatkowego od obojga małżonków lub od któregokolwiek z nich, według swojego wyboru. Przepis ten nie budzi wątpliwości, w sytuacji gdy w zeznaniu podatkowym oboje małżonkowie wykazali kwotę należną do zapłaty na rzecz fiskusa. W takim przypadku logiczną konsekwencją powinna być ich solidarna odpowiedzialność za wykazane w deklaracji zobowiązanie podatkowe. Jednak wskazany przepis o.p. nie wyklucza również solidarnej odpowiedzialności małżonków za ewentualne zobowiązania określone przez organ podatkowy w toku postępowania podatkowego. Chodzi tu o sytuację, gdy urząd skarbowy zweryfikuje poprawność złożonego zeznania podatkowego i w jej następstwie określi kwotę podatku wyższą niż pierwotnie zadeklarowana. W obecnym brzmieniu tego przepisu wydaje się, że oboje małżonkowie odpowiadają solidarnie również za tak wyliczone zobowiązanie. Zakres odpowiedzialności może być przy tym najszerszy ze znanych prawu podatkowemu. Oboje małżonkowie odpowiadają bowiem za zobowiązanie podatkowe nie tylko z całego swojego majątku wspólnego, ale również i osobistego. Może się zatem okazać, że organy skarbowe, ściągając zaległość podatkową, zajmą np. nieruchomość jednego z małżonków, którą otrzymał on w darowiźnie.

Należy rozważyć wszystkie argumenty

Decyzja w sprawie wspólnego opodatkowania może przynieść znaczące korzyści podatkowe obojgu małżonkom. Należy jednak mieć na uwadze, że jeżeli zostanie ona podjęta, to może pociągnąć za sobą negatywne i nieodwracalne skutki. Jeżeli bowiem w przyszłości organy skarbowe zweryfikują poprawność deklarowanych podstaw opodatkowania i określą wysokość zobowiązania podatkowego w kwocie wyższej od zadeklarowanej, to odpowiedzialność poniosą solidarnie oboje małżonkowie. Może zatem wystąpić sytuacja, w której jeden z małżonków, choćby nie osiągał żadnych przychodów, odpowie całym swoim prywatnym majątkiem za zobowiązania podatkowe współmałżonka.

Zdaniem autora

Sławomir Śliwowski, adwokat, prowadzi indywidualną kancelarię w Sosnowcu

Etatowcy nie ryzykują, ale przedsiębiorcy powinni zachować czujność

Wspólne rozliczenie podatku przez małżonków jest na ogół bardzo dobrym wyborem. Pozwala na urzeczywistnienie jednej z idei instytucji małżeństwa jako jednolitego organizmu ekonomicznego. Dotyczy to zwłaszcza związków, w których jeden z małżonków zarabia zdecydowanie więcej od drugiego. W ten sposób wspólny dochód, który i tak wchodzi w skład jednego budżetu domowego, może być jednokrotnie opodatkowany. Szczególnie polecałbym tę formę opodatkowania osobom, które pracują na podstawie umowy o pracę albo cywilnoprawnych umów menedżerskich. W takich przypadkach ryzyko uchybień jest minimalne (ponieważ rozrachunki na bieżąco reguluje płatnik), natomiast korzyść ze wspólnego rozliczenia może być znacząca.

Szczególną ostrożność zalecałbym osobom prowadzącym działalność gospodarczą, zwłaszcza jeżeli działają w branżach narażonych na działalność nieuczciwych podmiotów. W takich przypadkach bezpieczniejszym rozwiązaniem może się okazać wybór liniowej stawki podatku dochodowego, a ewentualne niekorzystne skutki podatkowe działalności nie dosięgną majątku prywatnego drugiego małżonka.

Zdecydowanie odradzałbym natomiast wspólne rozliczanie osobom, które prowadząc działalność gospodarczą, nie osiągają dochodów, które kwalifikowałyby któregokolwiek z małżonków do drugiej grupy podatkowej. W takim przypadku wspólne rozliczenie nie przyniesie żadnych profitów ekonomicznych, a potencjalne ryzyko dotyczy obojga małżonków.

Ważny czas trwania związku i wspólność majątkowa

Małżonkowie mogą wspólnie rozliczyć podatek dochodowy, jeżeli łącznie spełniają następujące warunki:

1. małżeństwo trwa przez cały rok podatkowy – zatem za rok, w którym zawarto związek małżeński nie można złożyć wspólnej deklaracji;

2. pomiędzy małżonkami istnieje wspólność majątkowa intercyza wprowadzająca rozdzielność majątkową wyklucza wspólne rozliczenie;

3. złożą wspólny wniosek zawarty w przekazanej terminowo deklaracji rocznej – wystarczy, że wniosek taki złoży jeden z małżonków, domniemuje się wówczas, że działa on w imieniu obojga;

4. żaden z małżonków nie korzysta z opodatkowania osiąganych przychodów w formie tzw. podatku liniowego albo zryczałtowanych form opodatkowania, z wyjątkiem ryczałtu od przychodów z najmu.

(art. 6 ust. 2–2a oraz ust. 8-10 ustawy o PIT) ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA