fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ochrona środowiska

Ministerstwo Rolnictwa przygotowuje nowe przepisy o uboju rytualnym

Flickr
Resort rolnictwa już szykuje nowe przepisy o uboju rytualnym. Ich uchwalenie przed wyborami do Sejmu jest jednak mało realne.
Potrzebę pilnych zmian przepisów o uboju zwierząt wskazał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 10 grudnia (sygn. K 52/13). Uznał, że należy dostosować ustawę o ochronie zwierząt do unijnego rozporządzenia 1099/2009.
Jak poinformowało nas Ministerstwo Rolnictwa, prace legislacyjne już zostały podjęte. Resort nie ujawnia, jakie konkretnie przepisy zaproponuje. Wspomina jedynie, że powstaną na bazie ustalonych w sierpniu 2012 r. założeń do regulacji odnoszących się głównie do nadzoru weterynaryjnego nad ubojem w rzeźniach. Wówczas nie przewidziano jednak szczegółowych przepisów o dokonywaniu uboju według reguł szechity (dla wyznawców judaizmu) ani halal (dla muzułmanów).
Co zatem powinno się znaleźć w nowych przepisach, by wykonać wyrok TK i zapewnić należytą ochronę zwierząt? Prof. Tomasz Pietrzykowski, prawnik z Uniwersytetu Śląskiego, zwraca uwagę, że ubój rytualny powinien odbywać się na wniosek związku wyznaniowego i na podstawie decyzji zezwalającej na jego przeprowadzenie wydawanej przez wojewódzkiego lekarza weterynarii.
– Powinna ona określać warunki takiego uboju, czyli miejsce, czas i ilość zwierząt, uzasadnioną potrzebami związku – proponuje prof. Pietrzykowski. Opowiada się za wprowadzeniem zdecydowanego zakazu uboju rytualnego na cele komercyjne, w tym na eksport, oraz uregulowaniem kwalifikacji osób dokonujących uboju według szechity czy halal.
Z kolei adwokat Katarzyna Topczewska zwraca uwagę, że istotne jest rozwiązanie kwestii kar za nieprawidłowe wykonywanie uboju rytualnego. Rozporządzenie 1099/2009 nie zawiera bowiem przepisów karnych.
– Oczywiście polska ustawa o ochronie zwierząt przewiduje kary za naruszenie jej reguł, ale każde przestępstwo powinno być dokładnie zdefiniowane. Dlatego należy wprowadzić do niej szczegółowe przepisy o wykonywaniu uboju rytualnego na potrzeby wspólnot religijnych – proponuje. Podkreśla, że zapobiegnie to bezkarnemu pseudorytualnemu pozyskiwaniu mięsa de facto na eksport.
Szanse na uchwalenie projektu przed wyborami parlamentarnymi są nikłe.
– Sprawa jest na tyle kontrowersyjna, że przed wyborami zapewne nikt nie będzie ryzykował poddawania jej pod dyskusję – twierdzi poseł PO Paweł Suski, szef Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA